Trudy życia brytyjskiej socjety są naprawdę niewyobrażalne – zdrady, nietrafione małżeństwa, przypadkowe związki z monarchami… Dokładnie o tym jest dzisiejsza książka.

Na wstępie – po raz kolejny sięgnąłem po książkę, której stereotypowo bym sobie nie przypisał. Romanse, pensjonarki, brytyjska rodzina królewska, zdrady i zazdrość zwykle mnie odrzucały (przypomnę sobie choćby omawianą w podstawówce Anię z Zielonego Wzgórza), ale historyczne tło wielkiego skandalu z Edwardem VIII i Wallis Simpson w rolach głównych okazało się bardzo przekonujące.

Ostre kobiety

Akcja powieści rozgrywa się na dwu płaszczyznach czasowych i tym samym opisuje życie dwu różnych generacji – tej z okresu międzywojennego i tej ze schyłku XX wieku. Reprezentowane są przez dwie pary bohaterów: Mary Kirk i Wallis Simpson oraz Rachel i Alexa, ciekawie zarysowane, z właściwą psychologiczną głębią i cechami swoich epok.

Obydwa duety przechodzą swoje wzloty i upadki, a choć dzieli je kilkadziesiąt lat, okazuje się, że łączy je więcej, niż ktokolwiek mógłby sądzić. Pomijając już kwestie fabuły, wszystkie trzy kobiety są pewne siebie, ostre, mocne i zdecydowane w działaniu, prezentując tym samym typ silnych bohaterek kobiecych, spychających mężczyzn na dalszy plan. Co miłe dla męskiego ucha, nie nazwałbym ich jednak feministkami.

Alex, Rachel i księżna Diana

On jest dziennikarzem, ona ma ekskluzywny sklep z używaną odzieżą znanych projektantów. Podczas wycieczki do Paryża Alex oświadcza się swojej ukochanej, ale w drodze do restauracji, gdzie mają świętować, zostają świadkami wypadku, w którym ginie księżna Diana. Na miejscu zdarzenia znajdują malutkie, platynowe serduszko z zagadkowym grawerunkiem. To początek zagadki, w której rozwiązanie zaangażują się obydwoje, choć każde na swój sposób.

Trop, rozwijany przez Gill Paul subtelnie, wiedzie w przeszłość, w której życie i cele życiowe kobiet były zupełnie inne, niż w roku 1997. Czytelnik, prowadzony dzięki umiejętnie podsycanej ciekawości, usiłuje znaleźć punkt styczny z drugą częścią historii.

Wallis, Mary i Edward VIII

Ten wątek pociągnięto mistrzowsko – od nawiązania przyjaźni między Wallis i Mary w 1911 roku, przez ich pierwsze, nieudane małżeństwa z lotnikami, po przeniesienie ciężaru ich życia ze Stanów Zjednoczonych do Wielkiej Brytanii i rozpad znajomości. Wszystko to opowiadane jest z perspektywy mniej znanej z tych dwu kobiet – Mary Kirk.

Mary jest dobra, wrażliwa i cierpliwa. Wallis to ekscentryczna egoistka marząca o życiu na szczytach socjety. Trudno mi powiedzieć, co utrzymywało Mary przy tak nieznośnej przyjaciółce, ale nie jestem kobietą. Może to, że obie popełniają podobne błędy? Może to, że obie marzą o lepszym życiu, choć, dalibóg, nie pochodziły z niskich warstw społecznych? Może to fascynacja skromniejszej Mary drapieżną i agresywną Wallis? A może wszystko po trochu?

Prawdziwą rewolucją w ich stosunkach jest nawiązanie romansu Wallis z Edwardem Albertem Chrystianem Jerzym Andrzejem Patrykiem Dawidem Windsorem, czyli przyszłym królem Anglii Edwardem VIII. To zmienia wszystko, a przede wszystkim rzuca w ramiona Mary zawsze kochanego przez nią mężczyznę, który zbiegiem okoliczności ożenił się właśnie z Wallis (stąd też tytuł). Ten miłosny trójkąt, a nawet czworokąt, jest opisany w sposób doskonały, tak że nawet ja, prosty mężczyzna, dałem sobie radę z zawiłościami uczuć i emocji.

Brunatny cień

Chyba nie będzie spojlerem, jeśli wspomnę, że w całej tej aferze z Edwardem VIII i Wallis Simpson w rolach głównych i abdykacją jako pointą wydarzeń, maczali łapska niemieccy naziści? W sumie to historia na faktach, więc czemu miałby to być spojler.

Niepoślednią rolę gra tu Joachim von Ribbentrop, który podobno miał romans z Wallis Simpson, a sam były król Wielkiej Brytanii miał ciągoty do ideologii Adolfa Hitlera. Wątek ten, tutaj oceniam jako historyk, zarysowany jest poprawnie, ale wypowiedzi bohaterów na ten temat zalatywały mi jakoś naiwnością dzieci z podstawówki. Szkoda, to spory minus, ale pewnie tylko dla mnie.

Oh, well, splendid!

Indeed, splendid at all! Książka to może nie kronika, ale urzekający opis życia anglo-amerykańskiej socjety: jej uciech, zagrywek towarzyskich i brudów, których była cała masa. Przyjemnie się to czyta, tak ze względu na samą tematykę, jak i na język, który jest prosty, ale pełen ujmującej angielskiej grzeczności. Z punktu widzenia historyka jest zaś ciekawą próbą pokazania kulisów jednego z najdziwniejszych małżeństw w historii brytyjskiej rodziny królewskiej, które doprowadziło do abdykacji króla, ponieważ bez swojej ukochanej nie czuł się na siłach przewodzić imperium.

Swoją drogą, czy ta sytuacja tylko mi przypomina to, co dzieje się dziś wśród potomków Elżbiety II?

Redakcja i korekta: Sylwia Kłoda
  • TYTUŁ - Kobieta mojego męża
  • TYTUŁ ORYGINALNY - Another Woman's Husband
  • AUTOR - Gill Paul
  • TŁUMACZ - Anna Gralak
  • WYDAWCA - Mando
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 443

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *