Kategorie
Obyczajowe Recenzje

„Dobre żony” – L.M. Alcott

Wydawnictwo MG zaserwowało nam także kontynuację uwielbianych przez Amerykanów Małych kobietek – również w przepięknym, ilustrowanym wydaniu. Czy jesteście ciekawi dalszych losów uroczych sióstr March? Bo ja nie mogłam się doczekać!

Nasze dziewczynki dorosły…

Autorka Dobrych żon przenosi czytelnika o trzy lata w czasie od wydarzeń przedstawionych w zakończeniu poprzedniej części. Rodzina Marchów przez ten czas wiodła spokojne i szczęśliwe życie; wojna już się skończyła, więc ku zadowoleniu wszystkich ojciec powrócił do rodzinnego gniazdka. Wciąż żyli skromnie, ale każdego dnia towarzyszyła im uczciwość, pracowitość oraz wzajemna miłość. Wbrew pozorom wiele zmian zaszło w ich zacisznym, domowym życiu – przede wszystkim nasze małe kobietki dorosły… Właśnie wkraczają w inny, dotąd nieznany im świat. Meg wychodzi za mąż, Jo zaczyna zarabiać na pisaniu, Amy staje się dystyngowaną i dobrze wychowaną panienką, natomiast Beth niestety nie ma tyle szczęścia, ponieważ zmaga się z nasilającymi problemami zdrowotnymi. Przy tej prezentacji bohaterów, nie może zabraknąć jeszcze jednej ważnej osoby – ukochanego „chłopca Jo”, Lauriego. Rozpoczyna studia, a nauka staje się dla niego kluczowa. Przestaje być tamtym leniwym, niekiedy ponurym chłopcem i przywiązuje się coraz bardziej do jednej z sióstr March… Śmiało możecie zgadywać, którą z nich mam na myśli.

Cztery siostry wiją własne gniazdka

Alcott ponownie ukazuje przed nami świat sióstr March, a właściwie cztery osobne światy, ponieważ nadszedł ten etap, kiedy ich drogi częściowo się rozchodzą i każda zaczyna żyć własnym życiem. Autorka pogłębiła świetne portrety psychologiczne, pokazując codzienną walkę ze swoimi wadami, obowiązkami, a także przeciwnościami losu, których nie szczędzi w tej części swoim bohaterom. Jeśli Małe kobietki wydawały Wam się ckliwe i przesłodzone, to Dobre żony pokazują samo życie we wszystkich jego odcieniach, więc nie powinniście odnieść owego wrażenia. Alcott udało się przy tym zachować rodzinny i ciepły koloryt powieści.

Stateczna Meg poznaje trudy i uroki małżeńskiego życia, a wkrótce potem macierzyństwa. Roztrzepana, zawsze gotowa dokazywać Jo, przekonuje się na własnej skórze, że jej dziewczęce przekonania trochę różnią się od rzeczywistości. Dobra i skromna Beth, pomimo pogarszającego się stanu zdrowia, niezmiennie umila życie rodzicom i ukochanym siostrom. Zaś u najmłodszej z sióstr, Amy, zachodzą największe przemiany… Z Małych kobietek znamy ją jako humorzastą, przemądrzałą i wręcz infantylną dziewczynkę, ale po tych cechach nie zostało już ani śladu. Mała Amy wyrosła na prawdziwą damę, ozdobę salonów, za którą szaleją mężczyźni, a oprócz tego zachwyca wszystkich swoją mądrością oraz statecznym charakterem. Pisarka wspaniale ukazała przebieg dojrzewania u swoich bohaterek.

A gdzie życiowe lekcje?

Jeśli mam być szczera, Dobre żony podobały mi się o wiele bardziej niż poprzednia część, którą również z całego serca uwielbiam! Traktuję to jako olbrzymi plus, ponieważ często kontynuacje nie podobają mi się tak jak pierwszy tom, odczuwam głównie rozczarowanie. Alcott w następnej części nieco wyzbyła się moralizatorskiego tonu. Życiowe lekcje nie są zawarte już w wypowiedziach doświadczonej i mądrej matki, a w czynach sióstr March, które, podążając własną drogą, kierują się zasadami wpojonymi przez rodziców. Cenione przez wielu czytelników nauki nie zniknęły, zmieniła się jedynie ich forma. Małe kobietkiDobre żony to wartościowe powieści, które mimo upływu czasu przekazują uniwersalne prawdy. Ludzie tak bardzo się nie zmienili przez te około 150 lat od pierwszego wydania książki, ta ponadczasowość wprost uderza!

Achy i ochy nad wydaniem!

Ku mojej wielkiej radości Wydawnictwo MG postarało się o cudowne, pięknie się uzupełniające wydanie obu części, będące wyróżniającą się ozdobą każdej domowej biblioteczki. Dobre żony, tak jak Małe kobietki, zawierają świetne, odpowiadające treści ilustracje autorstwa Franka Thayera Merrilla, które w swojej prostocie dodają uroku książkom. Aż trudno mi było nie oceniać tych powieści po wyglądzie! Kupiło mnie już samo wzięcie ich do rąk. Na szczęście losy sióstr March zachwyciły mnie jeszcze bardziej niż przepiękne wydanie, co stanowiło w tej sytuacji nie lada wyzwanie.

Dobre żony to niezwykle urokliwa i wartościowa powieść. Szczególnie zachęcam do lektury miłośników Małych kobietek, ale również tych, którym pierwsza część niesłusznie wydała się powieścią dla małych dziewczynek, ponieważ następna część zawiera dużo mniejszą dawkę słodyczy. Nieodmiennie zakochacie się w losach uroczych sióstr March!

Redakcja: Anna Kurek
Korekta: Grzegorz Antoszek
  • TYTUŁ - Dobre żony
  • TYTUŁ ORYGINALNY - Good Wives
  • AUTOR - Louisa May Alcott
  • TŁUMACZ - Zofia Grabowska
  • WYDAWCA - Wydawnictwo MG
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 448

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *