Kategorie
Literatura piękna Recenzje

„Opiłki i okruszki” – T. Jastrun

Opiłki ranią, wchodzą pod skórę, drażnią i nie dają się wyjąć. Rany jątrzą się, nie chcą goić, więc wzrok, myśli i palce ciągle do nich wracają. Okruszki nie sycą głodu, wzmagają tylko ochotę na coś, czego już nie ma. Można je tylko strzepnąć, wyrzucić ptakom lub płakać nad nimi jak René. Ale właśnie te drobiazgi, opiłki i okruszki, są całym ludzkim życiem.

 Chwile ulotne jak motyle

W swojej najnowszej książce Tomasz Jastrun bierze pod lupę życie nie jako jednolitą wygładzoną historię, ale jako strzępy zdarzeń, uczuć i myśli, które, zostając i zmieniając się w pamięci, tworzą mieniącą się mozaikę. Tytułowe raniące opiłki, bolesne wspomnienia, i karmiące okruszki, niosące pocieszenie ślady lepszych chwil, to wszystko, co tak naprawdę ma człowiek i czego nie można mu zabrać. Jastrun przedstawia życie głównego bohatera od pierwszego do ostatniego zarejestrowanego przez jego pamięć fragmentu. To everyman – króciutkie wycinki nie mówią prawie nic o jego tożsamości, lwią część tych wspomnień mógłby mieć każdy żyjący w drugiej połowie XX i pierwszej XXI wieku.

Tomasz Jastrun, syn poety Mieczysława Jastruna (ur. 1950), jest znaną postacią nie tylko polskiej literatury. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, debiutował w prasie krajowej, lecz później publikował w czasopismach drugiego obiegu i emigracyjnych, między innymi w paryskiej „Kulturze”. Był związany z opozycją demokratyczną, należał do „Solidarności” – uczestniczył w strajku Stoczni Gdańskiej im. Lenina w 1980 roku, redagował pisma, organizował dystrybucję publikacji niezależnych. Po 1989 roku współpracował między innymi z „Newsweekiem”, „Rzeczpospolitą” i „Wprost”. Piastował funkcję dyrektora Instytutu Polskiego w Sztokholmie i attaché kulturalnego w Szwecji w latach 1990-1994. Na jego twórczość składa się przede wszystkim poezja, ale również proza, felietony, reportaże i inne. Pozwoliłam sobie przytoczyć niektóre fakty z życia Jastruna, ponieważ Opiłki i okruszki zawierają wiele odniesień autobiograficznych, zaczynając od roku urodzenia. Nie kłóci się to z zaproponowaną koncepcją everymana – niezależnie od tego, jak ważne i doniosłe rzeczy się zrobi, w pamięci tkwią najbardziej te codzienne, ulotne, przeżywane przez wszystkich mgnienia.

Chwile ulotne jak ulotka

Wspomnienia z życia bezimiennego głównego bohatera obejmują lata 1953-2041, od beztroskiego dzieciństwa lat 50. i 60. poprzez wchodzenie w dorosłość w latach 70., działalność opozycyjną i życie rodzinne lat 80., aż do prób odnalezienia się w nowej rzeczywistości lat 90. i początku wieku oraz starości przypadającej na drugą i kolejne jego dekady. Większość urywków, z których każdy reprezentuje jeden rok, nie opisuje niczego szczególnego: zwykłą rozmowę, kłótnię i śmiech, promień słońca, zapach perfum, pierwszą, drugą miłość, chorobę, śmierć, radości i smutki. Jednak zwykłe życie osadzone w politycznym wirze okresu PRL nie jest wolne od jego wpływu – bohater, podobnie jak sam Jastrun, zakłada u siebie punkt dystrybucyjny, uczestniczy w strajku, przeżywa grozę stanu wojennego. Doniosłe z punktu widzenia historii momenty mieszają się z codziennym trwaniem i nie sposób wyrokować, które z nich jest mniej lub bardziej znaczące. Wszystko jest tak samo ważne, każde zdarzenie wpływa na bohatera.

O ile życie w XX wieku obfituje w odniesienia do rzeczywistości, o tyle w następnym stuleciu autor skupia się na obrazach starości, ignorując aktualne wydarzenia. Jest kilka wyjątków odwołujących się do obecnej sytuacji politycznej, ale, umieszczając akcję w latach 2020-41, Jastrun mógł pokusić się o odrobinę spekulacji i wpleść w tło życia bohatera coś, co mogłoby mieć miejsce w najbliższych dwudziestu latach. Nie zrobił tego jednak. Jedynymi elementami nawiązującymi do przyszłości są zakup pomocniczego robota AI i parę telewizyjnych wiadomości, ale nie wykraczają one poza to, co wiadomo już dziś. W ostatnich dekadach życia bohater skupia się na własnej starości, odwraca się od świata, jakby zdał sobie sprawę, że wszystko, co wcześniej zrobił, jest bez znaczenia, a jedyne, co się liczy, to pozostałe po tym opiłki i okruszki.

Proza z duchem poezji

Opiłki i okruszki można przeczytać w jeden wieczór. Krótkie fragmenty mijają po sobie bardzo szybko, ledwo ma się świadomość, że każdy z nich odzwierciedla cały rok. Co dzieje się między nimi? Dzieciństwo i młodość nagle ustępują miejsca starości, po czym książka po prostu się kończy. Brzmi znajomo?

Poetycki, ale nieskomplikowany język Jastruna dostosowuje się do opisywanych okresów życia. Na początku zbliża się do strumienia świadomości, z czasem klaruje się, dopasowuje do wieku bohatera. Zmieniają się również poruszane tematy. Autor potrafi niewielką ilością słów oddać dramaty, uniesienia i powszednie zdarzenia, nie popadając ani w patos, ani w banał. Proza Jastruna, na pozór prosta i lekka, niesie olbrzymi ładunek emocjonalny, który jest bliski wszystkim, bo, mimo różnic, wszyscy przeżywają to samo – opiłki diamentu ranią tak samo jak żelaza czy drewna, a okruszki chleba i resztki kawioru tak samo nie sycą.

Książka jest bardzo dobrze opracowana i wydana, szczególnie podoba mi się okładka sugerująca tomik poezji. Znalazłam jednak jedną nieprawidłowość tak bardzo rzucającą się w oczy, że nie mogę jej przemilczeć. To wzmianka o znalezieniu głównego bohatera przez dawną koleżankę na Facebooku w 1999 roku. Jak wiadomo, portal istnieje od 2004 roku, a popularność w Polsce zaczął zdobywać około 2008, 2009 roku. Nie wiem, czy to celowy błąd spowodowany nieścisłością wspomnień bohatera, czy przeoczenie redakcji.

Opiłki i okruszki są, dosłownie i w przenośni, prozą życia. Mimo niewielkiej objętości zawierają mnóstwo treści, zarówno jawnej, jak i przemilczanej. To literatura, w której każdy znajdzie odbicie jakiegoś aspektu swojego losu.

Redakcja: Sylwia Kłoda
Korekta: Grzegorz Antoszek
  • TYTUŁ - Opiłki i okruszki
  • AUTOR - Tomasz Jastrun
  • WYDAWCA - Czarna Owca
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 128

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *