Kategorie
Kryminały Recenzje Thrillery

„Nikt się nie dowie” – A. Pietrzyk

Kilka lat temu uważałam, że dobrych thrillerów i kryminałów trzeba szukać wśród książek zagranicznych, ale wtedy natknęłam się na Śmierć kolekcjonera Agnieszki Pietrzyk. Pamiętam pozytywne zaskoczenie po tej lekturze, więc, kiedy niedawno zauważyłam nową pozycję tej autorki, sięgnęłam po nią z przyjemnością.

Pozory mylą

Malwina i Borys Rottmanowie wraz ze swoją czternastoletnią córką Olą i uroczym pięcioletnim Antosiem tworzą obraz rodziny, o jakiej każdy marzy. Mężczyzna jest znanym i cenionym autorem kryminałów, a jego żona, uchodząca w oczach wielu za miejscową piękność, ze względu na wiek synka zajmuje się domem i dziećmi. W Kątach Rybackich pojawili się cztery lata wcześniej, wprowadzając się do ślicznego domu z widokiem na morze. Rodzina sprawia wrażenie szczęśliwej i beztroskiej, jednak każdy, kto choćby trochę zna Malwinę, czuje, że ta sielanka to tylko pozory. Rottmanowie przenieśli się z Elbląga z uwagi na szesnastoletniego syna Borysa, który nie zaakceptował swojej macochy i młodszego brata. Z każdym kolejnym rokiem był coraz bardziej agresywny i sprawiał więcej problemów. Aby chłopak odciął się od złego towarzystwa, rodzice zadecydowali o przeprowadzce, ale to tylko zaostrzyło konflikt i sprawiło, że po kolejnej kłótni z Malwiną, Radek opuścił dom i już nigdy nie dał znaku życia. Kobieta do tej pory nie potrafi się otrząsnąć i obwinia się o zaginięcie nastolatka.

Tajemnicze zniknięcie syna to, niestety, nie jedyna tragedia, jaka dotyka rodzinę pisarza. Pewnego poranka wychodząc na taras, mężczyzna znajduje ciało żony leżące na kamieniach kilka metrów niżej. Owszem, kobieta bardzo przeżywała zaginięcie pasierba, ale czy z tego powodu mogła odebrać sobie życie? A może ktoś był w ich domu i pomógł jej spaść z tarasu?

Diabeł tkwi w szczegółach

Na drewnianym podeście Borys zauważa też niedopałek papierosa, który nadpalił deski i wie, że jego partnerka nie mogłaby być tak nieuważna, żeby zaryzykować pożar domu. Przy jej ciele znaleziono kawałki kieliszka po winie świadczące o tym, że upadek nie był zaplanowany. Nikt przecież nie popełnia samobójstwa z trunkiem w ręku. Czy Malwina mogła przez zwyczajną nieuwagę spaść z barierki, na której tak bardzo lubiła przesiadywać?

Autorka wprowadza czytelnika w zakłopotanie. Z jednej strony samobójstwo jest mało prawdopodobne, a z drugiej strony kim mógłby być morderca, skoro w tragiczną noc w domu był tylko Borys, dzieci i przyjaciółka Oli? Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek, ale to niespotykane, żeby dorosła osoba tak po prostu wypadła z tarasu. Od razu wiadomo, że odpowiedź nie może być oczywista i z pewnością będzie zaskakująca.

Kto przyjaciel, a kto wróg?

Ze względu na popularność Borysa sprawa tajemniczej śmierci jest dość głośna, dlatego w Kątach Rybackich zjawia się Anna Pasek, dziennikarka, która postanawia opisać życie Malwiny i wyjaśnić okoliczności tragedii. Rozmawiając z mieszkańcami wioski, dowiaduje się, co sąsiedzi i znajomi uważają na temat żony pisarza. W wyniku wnikliwego dochodzenia redaktorki na światło dzienne wychodzą rodzinne tajemnice. Okazuje się, że Rottmanowie ukrywali więcej niż mogło się wydawać, zarówno przed obcymi, jak i przed sobą nawzajem.

Autorka w nietypowy sposób przedstawia nowych bohaterów książki. Poprzez wywiady przeprowadzane przez reporterkę wprowadzane są kolejne postaci oraz ich nastawienie do rodziny zmarłej kobiety. Rozmowy z Anną są ważnym źródłem informacji nie tylko o samej Malwinie, ale przede wszystkim pokazują, kto był jej przyjacielem, a kto wrogiem. To pozwala czytelnikowi na snucie własnych przypuszczeń co do śmierci pani Rottman.

Złowroga cisza

Akcja kryminału toczy się w małej nadmorskiej miejscowości, gdzie życie płynie tak powoli i ospale, że nawet morderstwo nie jest w stanie zaburzyć jego harmonii. Ten bezruch wystarcza, aby powstał klimat osaczenia i grozy bez większych zawirowań fabuły. Wszystko wokół miejsca tragedii jest tak niemożliwie spokojne, że buduje to w czytelniku napięcie, podejrzliwość i wyczekiwanie na moment, kiedy zło wyjdzie ze swojej kryjówki i zaatakuje.

Nikt się nie dowie to lektura niesamowicie wciągająca, a równocześnie, czego się nie spodziewałam po thrillerze, dość lekka, co sprawia, że czyta się ją bardzo przyjemnie. Kolejny bardzo duży plus to prostota i ograniczona ilość wątków, dzięki którym stosunkowo szybko można zrozumieć powiązania między bohaterami, nie gubiąc się w gąszczu zdarzeń i postaci. Przy tej lekturze można naprawdę odpocząć i bez problemu da się ją „połknąć” w jeden wieczór.

Redakcja: Sylwia Kłoda
Korekta: Anna Kurek
  • TYTUŁ - Nikt się nie dowie
  • AUTOR - Agnieszka Pietrzyk
  • WYDAWCA - Czwarta Strona
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 352

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *