Kategorie
Historyczne Pozostałe Recenzje

„Orwell” – P. Christin, S. Verdier

Jak głosi napis pod tytułem: absolwent Eton, policjant, robociarz, dandys, bojownik, dziennikarz, buntownik, powieściopisarz, ekscentryk, socjalista, patriota, ogrodnik, pustelnik, wizjoner. Teraz każdy ma szansę poznać jego różne wcielenia, i to w komiksowym wydaniu.

Co za życie!

Przyznaję się – komiks recenzuję po raz pierwszy. Pierwszy raz pochylam się też nad biografią człowieka, którego twórczość tak bardzo cenię. Do tej pory czerpałem wiedzę o jego życiu z gdzieś znajdowanych artykułów czy domyślałem się jej z książek w rodzaju W hołdzie Katalonii. Tutaj, u Christiana Verdiera, wszystko jest ładnie, na tacy, jasno i w cudownej szacie graficznej.

Życie Erica Arthura Blaira znanego również, a raczej przede wszystkim, jako George Orwell, przedstawiono tutaj od początku to końca, a także i po końcu. Wszystko pokazane jest w sposób jasny i klarowny: świat, w którym dorastał autor Folwarku zwierzęcego, jego wpływ na umysłowość i poglądy młodego buntownika, a także historia jego fascynacji socjalizmem i twórczości literackiej. Całość została podzielona na trzy części.

Pierwsza jest młodość, zanim Blair został Orwellem. Pełna młodzieńczych przygód i trosk angielskich chłopców w szkołach z internatem i wczesna dorosłość. Potem ukazano okres, w którym Blair przeistaczał się w Orwella – współczucie dla biedoty, zarażenie socjalizmem, udział w wojnie domowej w Hiszpanii. Dalej – Orwell znany publicznie, autor, prozaik, gwardzista czasu wojny, ojczym adoptowanego syna, ale też maruda, narzekacz i krytykant. Interesujący jest ostatni fragment, rodzaj postscriptum, w którym opisano pokrótce wpływ Orwella na kulturę i politykę już po jego śmierci.

Narracja prowadzona jest ciekawie – w wypowiedzi narratora trzecioosobowego wplecione są także osobiste, pierwszoosobowe fragmenty, w których  przemawia jakby sam Orwell. W kilku miejscach posłużono się także cytatami z jego dzieł, książek czy artykułów. To w nietypowy sposób pokazuje, kim był i jak myślał, nie z perspektywy biografa, ale samego siebie.

Naiwny socjalizm

W całej tej historii niecałych 50 lat życia Orwella szczególny nacisk położono właśnie na fascynacje socjalistyczne pisarza. Obrazy biedy w robotniczych dzielnicach Londynu, nędzy i ucisku ludów podporządkowanych Imperium Brytyjskiemu, rasizmu i wyniosłej bezduszności podziałów klasowych stanowią podstawę moralną jego poglądów. Walkę przeciwko nim będzie prowadził przez całe życie, jako dziennikarz, jako powieściopisarz, jako żołnierz. Tyle tylko, że autor najwybitniejszych dzieł ukazujących nieludzką stronę socjalizmu i jego odmian, był w tej swojej fascynacji tak strasznie naiwny! A może po prostu tak zostało to ukazane w komiksie?

Absolutnie fantastyczne było się przyglądanie się, jak angielski socjalista próbuje połączyć ze sobą elementy rodzimej kultury – osiadłej, spokojnej, pełnej uprzedzającej uprzejmości i spolegliwości – i rewolucyjne hasła walki klas. Może w jego wyobraźni spokojna angielska wieś czy miasteczko, dostatek bez ostentacyjnego zbytku i ludowa rewolucja społeczna dały się połączyć, ale czytelnik, nawet nie uprzedzony do socjalizmu, zauważy, że rzeczy te są sprzeczne w swoich naturach. To jak „pożenić kulig z sianokosami”.

Strona graficzna

Po komiks sięgnąłem ostatni raz może z dekadę temu, kiedy przy okazji porządków natrafiłem na Asteriksa i Obeliksa, nie nazwę się więc koneserem gatunku. Sam Orwell nie znosił tej formy przekazu kulturowego, określając ją jako odpychającą. Tym śmieszniejsze jest poznawanie jego biografii właśnie w ten sposób i tym ciekawsze zadanie, jakie postawiłem przed sobą.

Zacznę od początku, od okładki. Wielka. Czerwona. Z czcionką maszyny do pisania i popiersiem Orwella świdrującym czytelnika jak Wielki Brat. Świetne. Robi wrażenie. Potem jest już tylko lepiej i lepiej. Jest tak dobrze, że trudno było się od tego oderwać. Całość połknąłem w godzinę, ale proces powtórzyłem ze trzy kolejne razy. Jeśli jest się tak obrzydliwie uprzedzonym do pewnych form, jak ja, to trudno o większy komplement tak dla autora tekstu, jak i rysowników: André Juillarda, Oliviera Baleza, Manu Lacreneta, Blutcha, Juango Guardino i Enkiego Bilala.

Rysunki utrzymane zostały w czarno-białej kolorystyce. Przeważnie. Ważne sceny zostały pokolorowane, a istotnym z punktu widzenia fabuły lub nastroju elementom również nadano kolory. Choćby to był papierosowy dym czy mały ptak, wspaniale podkreślają one nastrój chwili lub kierują uwagę odbiorcy na konkretny przekaz. To świetny zabieg, który bardzo mi się spodobał. Kreska zaś, pomimo że pracowało nad nią aż sześć osób, jest zaskakująco jednorodna, z wyjątkiem kilku obrazków i dwu wkomponowanych w treść zdjęć. Jest też niezwykle dokładna, do bólu precyzyjna i czytelna. Całość, dzięki zachowaniu czarno-białej szaty, nielicznych wstawek kolorowych i eleganckich wręcz linii rysunków można określić mianem surowej lub ascetycznej, ale przy tym – nie będę się wahał przed użyciem tego słowa – pięknej.

Ha! Ale znalazłem też błąd rysowników! Pokazując niemieckie bombardowania Londynu w roku 1940, autorzy raz posłużyli się znanym zdjęciem Heinkla He-111 zrzucającego bomby nad zakolem Tamizy, widocznym w dole, co uznałem za miłe dla oka nawiązanie, ale już na następnej stronie Londyn niszczyły… amerykańskie Boeingi B-17, słynne Latające Fortece. Minusik, ale, szczęśliwie, drobny.

Kilka słów na koniec

Jestem bardzo zadowolony, że podjąłem się recenzji tej pozycji z kilku powodów. Po pierwsze – lepiej poznałem życie Orwella. Po drugie – nasyciłem oczy wspaniałą szatą graficzną. Po trzecie – spróbowałem swoich sił w opiniowaniu komiksu. Po czwarte – miałem okazję zetknąć się z utopijną wizją socjalizmu angielskiego. Po piąte – może zapuszczę orwellowski wąsik?

Redakcja: Anna Kurek
Korekta: Sylwia Kłoda
  • TYTUŁ - Orwell
  • TYTUŁ ORYGINALNY - Orwell
  • AUTOR - Pierre Christin, Sebastien Verdier
  • TŁUMACZ - Paweł Łapiński
  • WYDAWCA - Marginesy
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 153

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *