Kategorie
Pozostałe Recenzje

„Słuchajcie dziewczyny!” – K. Klengel

Komiks inny niż wszystkie – bo stworzony przez kobietę specjalnie dla kobiet. I choć nie opowiada o losach superbohaterek, to pokazuje, że każda z nas może kimś takim się stać. Dla samej siebie.

Katja Klengel pochodzi z Niemiec i jest autorką popularnych tam komiksów, a nawet nagrodzonego serialu fantasy. Jako że kocha rysować i ma wiele do powiedzenia, wpadła na pomysł stworzenia komiksu autobiograficznego. Super, ale o co właściwie chodzi?

Dziś jest pewną siebie, odważną kobietą. Ale kiedyś była taka, jak każda młoda dziewczyna – zakompleksiona, nieświadoma własnej wartości, niepotrafiąca zrozumieć presji otoczenia na bycie idealną oraz stereotypów płciowych. Z perspektywy lat zaczęła więc zadawać sobie liczne pytania i szukać odpowiedzi, patrząc przez pryzmat własnych życiowych doświadczeń. Czy je znalazła? Chyba tak. Czy się z nią zgodzicie? Sprawdźcie same.

Kobiecy głos

Pomysł na komiks uważam za rewelacyjny – przede wszystkim, jeżeli chodzi o podejście, poczucie humoru i fantastyczne wykonanie – obrazki są po prostu czadowe!

Katja Klengel nie boi się stawiać trudnych pytań, które niejedną osobę wprawiłyby w zakłopotanie i wywołały rumieniec na policzkach. No, ale właściwie dlaczego? Takie reakcje są spowodowane konwenansami, wychowaniem, otoczeniem. Trudno postawić sprawę jasno, używać publicznie słów takich jak „wagina” czy „srom”. Autorka książki robi to więc za nas i z całą pewnością siebie oraz wrodzonym optymizmem namawia do odwagi, która na pewno wyjdzie na naszą korzyść.

No dobrze, przejdźmy do konkretów. Klengel podzieliła komiks na kilka rozdziałów, a w każdym z nich podejmuje się jakiegoś społecznie kontrowersyjnego tematu. Od konieczności golenia nóg, by podobać się innym, przez naciski na posiadanie potomstwa, do masturbacji i podziałów płciowych, które towarzyszą nam od najmłodszych lat – nie ma tutaj tabu. I chociaż może się to na pierwszy rzut oka wydawać trudne, to sposób, w jaki autorka przedstawia owe tematy jest naprawdę lekki i nie raz zaśmiejecie się z jej wyobraźni, która jest wręcz rozbrajająca. Od razu widać, że Klengel to dziewczyna taka, jak każda.

Carrie Bradshaw i Harry Potter

Ogromnym plusem recenzowanego komiksu są liczne nawiązania do prawdziwego życia autorki. Poprzez rysunki przytacza liczne sytuacje, które sama przeżyła i do których odnieść się może chyba każdy. Ot, zwykłe koleje losu, nikomu nieobce, a przez to łatwiej czytelnikowi zrozumieć, co Klengel miała na myśli – wścibscy rodzice, pierwsze zauroczenia, wstyd przed wyjawieniem publicznie własnych pasji. Normalne, ludzkie sprawy.

Jednak jeszcze lepszym pomysłem było wykorzystanie znanych motywów i postaci z filmów i seriali. Delikatnych nawiązań jest tu cała masa, ale autorka odnosi się przede wszystkim do takich hitów, jak Seks w wielkim mieście, Star Trek czy Harry Potter – widać, że dziewczyna wychowywała się w latach 90. i łatwo jest jej dotrzeć do czytelniczki w tym samym wieku. Nie dość, że nawiązania te przykuwają uwagę, to jeszcze rozładowują napięcie – no bo proszę Was, Mroczny Znak z Harry’ego Pottera w formie zębatej waginy? Ja doceniam! Być może nie każdego to rozbawi, ja jednak od razu zostałam kupiona.

Naprawdę warto być sobą

Nawet nie będę namawiać facetów do lektury – chyba że jesteście feministami. Nie wiem, czy autorka obraziłaby się za takie określenie jej osoby, ale jak podsunęłam ten tytuł kilku znajomym płci przeciwnej, właśnie takie mieli skojarzenia. Ja natomiast Katję Klengel uważam za kobietę, która wie czego chce, która, idąc przez życie, nauczyła się walczyć ze swoimi kompleksami i otaczającymi ją stereotypami. Mówi głośno i wyraźnie, że każdy może robić to, co chce i być tym, kim zechce. Jeśli tak kojarzy się Wam feminizm, ok, nie będę się kłócić, ja jednak powstrzymam się od szufladkowania.

Podsumowując, uważam, że Słuchajcie dziewczyny! warto przeczytać. Jeśli macie problem z akceptacją samych siebie i zrozumieniem świata – przeczytajcie. Jeśli wkurzają Was naciski, by być taką czy owaką – przeczytajcie. Jeśli wciąż czerwienicie się, gdy usłyszycie słowo „srom” – przeczytajcie. Jeśli uważacie, że kobiecy głos jest wciąż zbyt słabo słyszalny – przeczytajcie. Nie zawiedziecie się, a na pewno spędzicie miło i wesoło tych kilka chwil (bo umówmy się, lektura nie trwa zbyt długo).

Ja mam jednak jedno „ale”. Pomimo tego, że uważam, zarówno pomysł jak i formę przekazania opinii za naprawdę świetną, zabrakło mi odrobinę głębi. Ogólny wydźwięk jest super – bądźmy sobą, kochajmy i doceniajmy samych siebie, nie wstydźmy się swojej kobiecości, ale także odważmy się mówić głośno, że lubimy męskie zajęcia. Jednak momentami jest to trochę za bardzo uproszczone, zbyt jaskrawe i nachalne. A może po prostu przeczytałam za szybko od deski do deski. Stąd takie wrażenia? 😉

Teraz, moje drogie czytelniczki, czas na Was. Przeczytajcie i oceńcie same 🙂

Redakcja: Anna Kurek
Korekta: Sylwia Kłoda
  • TYTUŁ - Słuchajcie dziewczyny!
  • TYTUŁ ORYGINALNY - Girlsplaining
  • AUTOR - Katja Klengel
  • TŁUMACZ - Anna Kierejewska
  • WYDAWCA - Marginesy
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 160

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *