Kategorie
Recenzje Thrillery

„Moja siostra morduje seryjnie” – O. Braithwaite

Korede wie najlepiej, że wybielacz maskuje zapach krwi, jak zatrzeć ślady zabójstwa oraz co zrobić z ciałem. Jest już niemal profesjonalistką w tej dziedzinie – a to wszystko dlatego, że jej siostra morduje seryjnie. W końcu jak mogłaby zostawić z tym samą swoją ukochaną młodszą siostrzyczkę?  

Moja siostra morduje seryjnie to debiut nigeryjskiej pisarki, który prędko stał się światowym bestsellerem, a teraz jest dostępny także w Polsce! Z niecierpliwością oczekiwałam tej pozycji, i w końcu, dzięki wydawnictwu Świat Książki moja ciekawość została zaspokojona. Pozostało tylko podzielenie się z Wami wrażeniami z lektury.

„Korede, zabiłam go”

Kiedy Ayoola po raz trzeci dzwoni do siostry z tymi słowami, ta ponownie przyjeżdża na ratunek. Dokładnie wie, co i jak zrobić, by nikt nie podejrzewał, że maczały palce w „zaginięciu” mężczyzny. To ona jest mózgiem kierującym sprzątaniem po zbrodni, jednak tym razem nie potrafi już uwierzyć w konieczność samoobrony morderczyni. W winę i agresywność dwóch wcześniejszych ofiar Korede uwierzyła od razu. Ale że Femi…? On by nie skrzywdził swojej „laleczki”. Zwłaszcza, że nasuwa się jedno podstawowe pytanie – po co Ayoola nosi w torebce nóż, narzędzie wszystkich zbrodni? Czy ktokolwiek z Was wierzy w jej samoobronę?

Korede zaczyna mieć powyżej uszu hobby swojej młodszej siostry, jakim jest zabijanie swoich chłopaków. Ayoola nawet już nie udaje, że jej przykro za to, co się stało. Od razu przechodzi do porządku dziennego – Korede musi stale jej przypominać o żałobie po chłopaku. Czara goryczy przelała się, gdy Tade, przystojny i dobry lekarz, w którym kocha się Korede, okazuje swoje zainteresowanie nagle zjawiającą się siostrą. Korede jako pielęgniarka na co dzień pracuje razem z nim w szpitalu, a wystarczają tylko jedne niezapowiedziane odwiedziny Ayooli, by „podebrała” jej doktora. Miłość do mężczyzny i siostry, zazdrość o nią oraz strach przed zdemaskowaniem morderczyni, ale też o życie doktora to mieszanka bardzo wybuchowa. Do czego posunie się Korede, by ratować ukochanego?

 Laleczka psychopatką?

Ayoola jest niesamowicie piękną kobietą, czego ma świadomość, od zawsze uganiały się za nią stada mężczyzn. Dodatkowo to jej los o wiele bardziej interesował mamę niż to, co dzieje się z Korede. Nic dziwnego, że ta brzydsza, mniej kochana, ale też odpowiedzialna za młodszą siostrę, ma po prostu dość. Jeszcze gdy jako jedyna zna całą prawdę o morderczyni… Nikt nie dostrzega, że z Ayoolą jest coś nie w porządku. A Korede coraz bardziej obawia się, że rozpieszczona, młodsza siostra stała się potworem… Ale wciąż są rodziną, więc co może zrobić?

Wszystkie wydarzenia czytelnik poznaje z perspektywy Korede. Pielęgniarka co chwilę bije się z myślami w poszukiwaniu jakiegokolwiek rozwiązania problemu, przywołuje także różne historie z przeszłości, przedstawiając swoją sytuację rodzinną, przywołując postać zmarłego ojca oraz swoją relację z Ayoolą. Bardzo podobała mi się budowa samej książki – krótkie fragmenty, czasem nawet po kilka linijek, które zostały opatrzone osobnymi tytułami. Dzięki temu powieść czytało się bardzo szybko, ponieważ trudno było nie skusić się na mityczny „jeszcze jeden rozdział”.

Czarna komedia

Jeśli spodziewacie się mrożącego krew w żyłach, zaskakującego nagłymi zwrotami akcji kryminału, to możecie się zawieść. Nie ma tu żadnej zagadki detektywistycznej do rozwiązania, ponieważ tożsamość seryjnej morderczyni nie jest dla czytelnika tajemnicą, a wiele wydarzeń nazwałabym dość przewidywalnymi. Pojawia się jedynie pytanie, jaki ruch wykona Korede i co zrobi, by uratować kochanego lekarza. Niemniej jest to bardzo przyjemny, pełen zabawnych momentów kawałek literatury. Polecam szczególnie miłośnikom czarnego humoru. Już sam fakt, że morderczynią jest malutka, śliczna kobietka, a jedną z ofiar silny mężczyzna, mający dwa metry wzrostu, czyni książkę na swój sposób… makabrycznie zabawną? Nic więc dziwnego, że Ayoola jest poza podejrzeniami.

Autorka stworzyła przede wszystkim intrygującą i niebanalną historię z wprost wybuchowym połączeniem siostrzanej miłości z brutalnymi morderstwami – jednym słowem, bardzo udany debiut nigeryjskiej pisarki. Przemówił do mnie również styl pisania autorki i sam pomysł na książkę – miło czasem sięgnąć po coś innego. Świetnie się bawiłam, czytając o nowych wyczynach Ayooli, jednocześnie odczuwając niepokój i przerażenie, a zakończenie mnie nie zawiodło – ale tego nie mogę już zdradzić 😊

Żeby Was przekonać, dodam, że książka liczy zaledwie 224 strony, a tyle się w niej dzieje! Jeśli macie ochotę na chwilę relaksu przy pełnej humoru, nietuzinkowej pozycji, zachęcam do sięgnięcia po mroczną historię o siostrach – a to wszystko w przyciągającej wzrok, nietypowej kolorystycznie okładce.

Redakcja: Anna Kurek
Korekta: Grzegorz Antoszek
  • TYTUŁ - Moja siostra morduje seryjnie
  • TYTUŁ ORYGINALNY - My Sister, the Serial Killer
  • AUTOR - Oyinkan Braithwaite
  • TŁUMACZ - Macieja Mazan
  • WYDAWCA - Świat Książki
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 224

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *