Kategorie
Recenzje Thrillery

„Tylko matka” – E. Carpenter

Przez siedemnaście lat wierzyła w jego niewinność. Jej ukochany synek nie mógłby zabić tej dziewczyny z zimną krwią, nie on. Gdy jednak w końcu wychodzi na wolność, jego matka dostrzega, jak bardzo się zmienił. Czy na pewno jest niewinny?

Horror sprzed lat

Craig trafił do więzienia za coś, czego nie zrobił, tak przynajmniej twierdzi jego matka. Erica ani na chwilę nie przestała wątpić w to, że na jego rękach nie ma krwi – ani podczas śledztwa, ani w trakcie trudnego procesu. Niestety, dowody wskazywały na to, że zabił Lucy, dziewczynę, którą, jak twierdził, kochał. Tydzień po znalezieniu jej ciała, odnaleziono kolejne. Nie udało się jednak udowodnić, że Craig zamordował również Jennę. Zapadł wyrok – siedemnaście lat pozbawienia wolności – jak się okazało, nie tylko dla niego, lecz także dla jego matki.

Erica nigdy nie przyznała się swemu synowi do tego, co spotkało ją po tym, jak trafił do więzienia. Na każdym kroku odczuwała nienawiść sąsiadów, którzy nie mieli wątpliwości co do winy Craiga. Zdecydowanie zbyt długo musiała uciekać od ludzi, zamykać się w domu, znosić plotki i oskarżenia, a także zdrapywać ze swoich drzwi zaschnięte odchody. Jej życie wcale nie było łatwiejsze niż życie Craiga za kratami. Pomimo tego nie przestawała go odwiedzać i przez ten cały czas wierzyła, że jej syn nie zabił tamtej dziewczyny, po prostu nie byłby zdolny do czegoś takiego. Czy zmieni zdanie, gdy Craig w końcu wyjdzie na wolność, a ich wspólne życie bardzo szybko okaże się być inne, niż przypuszczała Erica?

Matczyna miłość

Po wyjściu z więzienia Craig Wright wrócił na pierwsze strony gazet – lokalna społeczność nigdy nie zapomniała zbrodni, o którą został oskarżony. Jego historią szybko interesuje się Luke, dziennikarz, który miał już na swoim koncie kilka artykułów pochodzących z czasów morderstw Lucy i Jenny. Przeprowadził nawet wywiad z przyjaciółką Eriki, która, wypowiadając się na temat Craiga niezbyt pochlebnie, przekreśliła swoje dobre relacje z jego matką.

Podczas gdy Luke zaczyna wyciągać na światło dzienne kolejne fakty dotyczące tej starej historii, Erica zmaga się z pierwszym szokiem, jakim jest powrót jej syna do domu. Zupełnie inaczej to sobie wyobrażała – została w tym miejscu dla niego, znosiła cierpienia, bo marzył o powrocie do domu, lecz zachowywał się teraz zupełnie inaczej niż kiedyś. Starszy i dojrzalszy o więzienne doświadczenia Craig nie przypomina już chłopca, którego wychowała. Jego podejrzane zachowania mogą spowodować, że Erica zacznie wątpić w niewinność swego ukochanego syna. Pytanie brzmi, czy jej miłość i wiara w jego dobro wytrzymają tę ciężką próbę.

I tak przedstawia się cała esencja książki, którą można dostrzec już po pierwszym rzucie oka na hasło wydawcy na okładce – „To, co zrobił, mogłaby wybaczyć… Tylko matka”. Matczyna miłość, jak doskonale wiadomo, czy to będąc rodzicem, czy wciąż jeszcze tylko dzieckiem, jest niemal nieograniczona. To, co jest w stanie zrobić mama dla swojego syna czy córki, których wydała na świat i wychowała, nie zna limitów. A jednak co stanie się, gdy matka, która przez tak wiele lat choćby na chwilę nie pozwoliła sobie nawet pomyśleć o tym, że jej dziecko jest winne zbrodni, zostanie nagle poddana takiej próbie? Gdy wszystko dookoła będzie dawało jej znać, że prawda może być o wiele straszniejsza? Czy wówczas matka wciąż nie pozwoli sobie na zwątpienie? Ta książka opowiada właśnie o tym – o sile miłości (ślepej czy też nie), o poświęceniu, lojalności i wierze, której nie zazna nikt, kto nie ma swojego dziecka.

Dobry, mocny thriller

Nigdy wcześniej nie spotkałam się z książkami Elisabeth Carpenter, ale bardzo cieszy mnie fakt, że wydawnictwo Albatros zaserwowało swoim czytelnikom jej powieść. Tylko matka to rewelacyjny thriller psychologiczny, skupiający się na przemyśleniach bohaterów, ich wewnętrznych przeżyciach, kłopotach i rozterkach. Historia zawarta w tej powieści jest wielowarstwowa, a autorka z wyczuciem dawkuje kolejne fakty i informacje, które pozwolą poskładać wszystko w całość. Być może samo zakończenie nie było dla mnie jakimś wielkim zaskoczeniem, bo większości dało się domyśleć na kilka rozdziałów przed końcem, jest to jednak naprawdę fantastycznie napisana i trzymająca w napięciu opowieść, której wątki rewelacyjnie ze sobą współgrają i przeplatają się wzajemnie.

Lektura tej książki to gratka przede wszystkim dla fanów gatunku. Jeśli komuś wydaje się, że przeczytał już wszystko i żaden thriller nie jest w stanie go zachwycić, powinien sięgnąć po tę książkę. Nie wiem, czy powali czytelników na kolana i sprawi, że będą zbierać swoje szczęki z podłogi, ale na pewno wywoła mocne wrażenia i pozostawi z poczuciem, że mają za sobą kawał dobrej literatury – lekkiej, idealnej do kawy, a jednocześnie niezwykle interesującej i wciągającej.

Redakcja: Anna Kurek
Korekta: Sylwia Kłoda
  • TYTUŁ - Tylko matka
  • TYTUŁ ORYGINALNY - Only a Mother
  • AUTOR - Elisabeth Carpenter
  • TŁUMACZ - Maria Olejniczak-Skarsgard
  • WYDAWCA - Albatros
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 352

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *