Kategorie
Fantastyka Literatura piękna Recenzje

„Niemożliwy manuskrypt” – A. Grzelak

Kochacie książki i nie potraficie przejść obojętnie obok ładnych pozycji? Zakładam, że odpowiedź brzmi „tak”, więc pozwolę sobie przedstawić Wam Niemożliwy manuskrypt, którego strony są przesiąknięte miłością i szacunkiem do książek – a do tego jest fantastycznie wydany! To po prostu przepiękna książka o przepięknych książkach, ale oczywiście nie tylko! 

Manuskryptowa gorączka

Eia Sekeros to zaledwie dwudziestoletnia członkini Gildii Skrybów i Iluminatorów. Tak się składa, że jest najmłodsza ze wszystkich, więc przydzielane jej są najłatwiejsze, najnudniejsze i najmniej płatne zlecenia. Dziewczyna ma wielki talent, jest w końcu córką a zarazem uczennicą byłego, najlepszego w Gildii, mistrza iluminatorów, ale mimo to nikt nie daje jej szansy się wykazać. Ale Eia wie, że dałaby radę i z całego serca marzy o większych wyzwaniach w pracy, którą tak bardzo kocha. Pewnego dnia los się do niej uśmiecha, ponieważ dostaje zlecenie w pałacu lady Gladys Noor. Jej zadaniem jest kopiowanie pierwszych stron przepięknie zdobionych manuskryptów. Eia nigdy nie była szczęśliwsza, w końcu jest w swoim żywiole i ma szansę pokazać, co potrafi. Jednak coś tu śmierdzi. Podejrzana sprawa, że to właśnie ona dostała to zadanie. Jak się okazuje, kryje się za tym coś więcej… oraz kolejne tego typu zlecenia.

Nagle zaczyna krążyć po całym mieście plotka, że istnieje manuskrypt, którego nie da się skopiować. Jedni twierdzą, że spełnia wszystkie życzenia, drudzy, że daje władzę i bogactwo, inni, że ma moc uzdrawiania. Nieważne, co dokładnie przyniesie człowiekowi, ale większość pragnie go mieć. W mieście zapanowuje manuskryptowa gorączka – ludzie wyszukują najróżniejsze, cenne księgi w nadziei, że to właśnie ta, i zlecają skrybom kopiowanie. Ale są też tacy, którzy obawiają się manuskryptu, podejrzewają jego negatywne, wręcz tragiczne skutki. Czy to oni mają rację? Co się wydarzy, gdy w końcu gdzieś się on pojawi? A ten moment musi kiedyś nadejść…

 Coś dla moli książkowych

Sięgając po tę pozycję, nie spodziewałam się, że cokolwiek mnie zaskoczy, ale nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak urzekającą atmosferą wypełnioną miłością i szacunkiem do słowa pisanego. Oczywiście nie wszyscy tak do niego podchodzą, większość goni tylko za niemożliwym manuskryptem, który mami pięknymi obietnicami. A stara, piękna księga? Można sprzedać lub się jej pozbyć. Ale jak można przejść obojętnie obok panny Sekeros, która z takim entuzjazmem i ostrożnością bierze do ręki ozdobny manuskrypt i zachwyca się nim, z wielką skrupulatnością kopiując każdą literkę czy ozdobę? Po prostu się nie da, przynajmniej ja nie potrafiłam. Jestem wręcz oczarowana tą książką i chciałabym więcej!

Bardzo podobał mi się cały pomysł na fabułę – Gildia Skrybów i Iluminatorów, niemożliwy manuskrypt, pogoń ludzi za najróżniejszymi, mniej lub bardziej prozaicznymi pragnieniami. Odwieczna wojna pomiędzy dobrem a złem, w tym wypadku również walka z własnymi słabościami, rozgrywa się w świecie przepełnionym słowem pisanym, w końcu przedmiotem pożądania jest manuskrypt, a główną bohaterką – członkini Gildii Skrybów i Iluminatorów. Dla mnie po prostu wow!

Lekkie rozczarowanie?

Jednak muszę przyznać, że nie wszystko do końca przypadło mi do gustu. Niemożliwy manuskrypt zapowiadał się wprost wspaniale, nie mogłam oderwać się od książki, tak bardzo czułam się zaintrygowana losami bohaterów oraz sprawą tajemniczego manuskryptu. Niemal czułam tę gorączkową atmosferę w miasteczku, oczekując, aż ktoś wreszcie go odnajdzie. Tajemnica tak pożądanego przedmiotu bardzo pociąga… Czy właściwie wykorzystany będzie niósł ze sobą dobro? A może jego przeciwnicy mają rację?

Lecz później poczułam się nieco zawiedziona. Spodziewałam się obszerniejszych wyjaśnień manuskryptowej sprawy oraz różnych kwestii z nią związanych – niestety nie mogę zbyt wiele Wam zdradzić. Nie twierdzę, że w ogóle ich nie było, ale, jak dla mnie, te wątki mogły zostać bardziej rozbudowane. Również zakończenie jakoś specjalnie mnie nie porwało, czułam się wręcz zaskoczona, że nie będzie większego zwrotu akcji czy czegoś hmmm… bardziej spektakularnego. Jednak myślę, że niektórym przypadnie to do gustu, a ja mimo lekkiego rozczarowania jestem zachwycona tą pozycją i z wielką chęcią kiedyś przeczytam inne powieści Agnieszki Grzelak.

Fantastyczne wydanie

Pozycja o tak pięknych książkach nie może nie być ładna. Jednak jest o wiele lepiej niż ładna! Wystarczy tylko spojrzeć na te zdjęcia – ale uwierzcie mi, fotki nie oddają wyglądu całości. Niemożliwy manuskrypt po prostu trzeba wziąć do ręki i najlepiej od razu w całości przeczytać 😀 Kilka bardzo przyjemnych godzin lektury i wrażenia estetyczne gwarantowane. Czytając, nie mogłam się oprzeć przed ciągłym oglądaniem tej książki, a to zbyt często mi się nie zdarza. Już ta przepiękna okładka rzuca się w oczy, a w środku jest tylko lepiej! Już same te kolory i delikatne zdobienia przenoszą do krainy skrybów i iluminatorów. Wydawnictwo MG wykonało kawał wspaniałej roboty, prezentując tę pozycję w tak niesamowitej, pasującej do treści odsłonie. To wydawnictwo tak często rozpieszcza czytelnika cudownie wyglądającymi książkami, że chyba kiedyś przeznaczę osobną półkę na najpiękniejsze książki. Przynajmniej mam taką nadzieję 😊

Podsumowując, świetnie bawiłam się przy tej wielowątkowej lekturze, stale czułam się zaintrygowana, w czym pomagały obecne zwroty akcji, były też wątki romantyczne (mniej lub bardziej mnie interesujące). Autorka stworzyła przede wszystkim niebanalną historię, która mnie urzekła, więc w dużym skrócie sporo się działo i o nudzie nie mogło być mowy. Dodatkowo oprócz przyjemnej rozrywki na wieczór Niemożliwy manuskrypt niesie ze sobą pouczający przekaz, obok którego nie da się przejść bezrefleksyjnie. Niestety, nie wszystko okazało się być dla mnie 10/10, po prostu jestem zdania, że mogło być jeszcze lepiej. Niemniej świetna książka pozostaje wciąż świetną książką, więc z całego serduszka polecam ją Waszej uwadze!

Redakcja: Anna Kurek
Korekta: Grzegorz Antoszek
  • TYTUŁ - Niemożliwy manuskrypt
  • AUTOR - Agnieszka Grzelak
  • WYDAWCA - Wydawnictwo MG
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 480

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *