Rok 1920 to ważny punkt na osi czasu dla Polski i Polaków, wzbudzający różne emocje i zażarte dyskusje od stu lat. Co pewien czas pojawiają się książki, które dokonują podsumowania badań naukowych. Taką właśnie pozycję oddaje w ręce czytelników profesor Andrzej Chwalba.

Książka historyczna dla wszystkich!

Moim skromnym zdaniem problemami wielu książek historycznych są: ciężki język, sposób prowadzenia narracji i ogromna ilość przypisów. Przemyślenie tych elementów i podjęcie świadomych decyzji może diametralnie zmienić spektrum odbiorców, nie tracąc na jakości przekazywanych informacji. Profesor Chwalba zdecydował się trafić do jak najszerzej grupy odbiorców, wybierając rodzaj publikacji pozbawionej przypisów i szorstkiego tonu badacza.

Dozowanie informacji, a nawet zaryzykuję stwierdzenie, że oszczędność w datach czy nazwiskach sprawia, że książkę czyta się bardzo, ale to bardzo przyjemnie. Czytelnik nie otrzymuje obuchem wiedzy po głowie już na pierwszej stronie, co utrudnia odbiór. Za dowód niech posłuży to, iż Przegrane zwycięstwo wybrałem na lekturę do pociągu relacji Szczecin-Gdańsk i trzysta siedemdziesiąt stron skończyłem czytać w połowie drogi powrotnej na tej trasie (czyli po około ośmiu godzinach). Pan profesor niejedną książkę napisał, widać na kartach doświadczenie i umiejętność klarownego przekazywania treści, a przyjęte rozwiązania jeszcze uprzyjemniły odbiór.

Niecodzienny układ treści

Treść publikacji może zaskoczyć. Już we wstępie autor informuje o podziale na dwie części. Pierwsze dwanaście rozdziałów to chronologiczny opis wydarzeń z wojny, ale także przedstawienie obu stron, ich możliwości, problemów, zalet i wad. W tej książce czytelnik nie znajdzie upiększeń, ale gołą prawdę o Polsce i Polakach sprzed wieku: o głodzie, dezercjach czy opłakanym stanie mundurów. Mocno kontrastuje to z pięknymi obrazami i propagandowymi zdjęciami, jakie oglądamy po dziś dzień. Jest też docenienie przeciwnika.

Ostatnie sześć rozdziałów książki to w zasadzie opracowania tematów, które co pewien czas wracają, pojawiając się w formie artykułów i przyczynków w szeroko podjętych mediach. Znajdziemy w nich, poruszane co roku, postawy ludności cywilnej, ochotników, warunki bytowe jeńców czy charakter walk odmienny od tych, które widziano na Wielkiej Wojnie. Są także sprawy, które porusza się bardzo rzadko: oddziały polskie po stronie sowieckiej czy wysiłki propagandowe obu stron. Pierwszy z nich jest wstydliwy, więc po 1989 roku starano się go wyciszyć, drugi niezmiernie ciekawy, bo marginalizowany przez większość autorów książek. Dwunasty rozdział, który powinien omawiać traktat ryski, nie jest poświęcony tylko jemu – Chwalba poszerzył go o całość negocjacji polsko-sowieckich w trakcie działań wojennych, tworząc z niego rozdział o charakterze zagadnieniowym.

Najważniejsze w tym układzie jest wzajemne przenikanie się treści. Każdy rozdział zazębia się z innymi, dając coraz pełniejszy i szerszy obraz skomplikowanej sytuacji w poszczególnych fazach konfliktu. Zaś ostatnie sześć rozwija świadomość odbiorców o dodatkowe elementy. Jest to kolejna dobra decyzja autora podjęta przed napisaniem książki.

Wolność wyboru

Czemu warto sięgnąć akurat po Przegrane zwycięstwo, mając do dyspozycji całe morze książek o wojnie polsko-bolszewickiej? In plus styl i język, który jest bardzo lekki i przystępny. Zakres treści odnosi się do tego, co cały czas wałkuje się w mediach, dzięki czemu czytelnik, sięgając po tylko jedną książkę, otrzymuje wiedzę i aktualny stan badań. Przyznam szczerze, że nie pamiętam, bym kiedykolwiek czytał książkę historyczną, która tak wybijałaby się ponad inne znane mi pozycje. Ostatni argument, którym popieram gorące polecanie tej pozycji, to przede wszystkim możliwość poznania uzasadnienia tytułowych słów prof. Chwalby: dlaczego wojna polsko-bolszewicka była przegranym zwycięstwem.

Redakcja: Grzegorz Antoszek
Korekta: Anna Kurek
  • TYTUŁ - Przegrane zwycięstwo. Wojna polsko-bolszewicka 1918-1920
  • AUTOR - Andrzej Chwalba
  • WYDAWCA - Wydawnictwo Czarne
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 378

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *