Kategorie
Kryminały Recenzje Thrillery

„Pod powierzchnią” – L.H. Blackburn

Niewinny sobotni poranek w Carrington nie zwiastował tego, co miało się wkrótce wydarzyć. Ekipa nurków podczas ćwiczeń natrafiła na tajemnicze znalezisko. Na dnie jeziora spoczywały zwłoki…

Czyste złoto

Leigh Weston, jak każdy szanujący się anioł w ludzkiej skórze, zawodowo zajmuje się pomaganiem słabszym. Swoje pierwsze kroki w pracy pielęgniarki stawiała na oddziale onkologii, jednak za bardzo angażowała się w życie swoich pacjentów. Jeden z nich okazał się psychopatą, myląc współczucie z miłością. Nękana przez adoratora kobieta musiała uciec w bezpieczne miejsce. Postanowiła więc wrócić do rodzinnego domu i rozpoczęła pracę w miejscowym szpitalu na oddziale ratunkowym. Wszystkie problemy się rozwiązały, a w życiu Leigh zapanował spokój, aż do momentu kiedy w drzwiach jej domu stanął detektyw Ryan Parker.

Wizyta policjanta zazwyczaj nie zwiastuje niczego dobrego, ale na szczęście tym razem nie było się czego obawiać. Chodziło tylko o udostępnienie służbom pomostu przy domu do przeprowadzenia czynności związanych ze znalezionym w jeziorze ciałem. Ryan nie był jednak dla Leigh tylko zwykłym funkcjonariuszem. Najlepszy przyjaciel starszego brata od zawsze był dla niej również nieuchwytnym ideałem. Niestety, to nie ze względu na uczucia ta wizyta zmieniła całe życie pielęgniarki.

Życie pod kloszem

Mieliście kiedyś koszmar, w którym pędzicie autostradą i nie jesteście w stanie zahamować? To właśnie przytrafiło się Leigh, kiedy wracała z pracy. Zachowując zdrowy rozsądek, udało jej się wyjść z tego jedynie z lekkimi obrażeniami, ale to nie był koniec. Prześladowca nie odpuszczał! Życie kobiety zmieniło się w koszmar. Nigdzie nie mogła czuć się bezpieczna. Nie wychodziła z domu, była nieustannie pilnowana przez policjantów, a mimo wszystko ciągle czuła na karku oddech oprawcy.

Przede wszystkim na rozwój akcji nie trzeba długo czekać. Bez zbędnego wprowadzenia poznajemy bohatera i już na pierwszych stronach pojawia się to, czego oczekujemy od kryminału, czyli zagadka. Jest trup, jest śledztwo, ale tropów brak. Przez chwilę wydaje się, że wszystko stanie w miejscu, jednak autorka atakuje wtedy z zupełnie innej strony. Stawia na włosku życie najniewinniejszej postaci! Delikatna, krucha i zwyczajnie dobra Leigh jest w niebezpieczeństwie. Dlaczego akurat ona? Trudno uwierzyć, że mogłaby mieć cokolwiek na sumieniu.

I bądź tu rycerzem…

Ryan stoi przed bardzo trudnym zadaniem – za wszelką cenę musi znaleźć prześladowcę Leigh. Jest to winny swojemu przyjacielowi, któremu obiecał opiekę nad siostrą, ale przede wszystkim chce chronić ją ze względu na budzące się w nim uczucie. To okazuje się znaczne trudniejsze, niż może się wydawać. Jak na złość, w miasteczku zostają odnalezione kolejne zwłoki. Policjant ma coraz więcej pracy, coraz mniej czasu, a życie Leigh wisi na włosku.

Autorka stawia na mocno wykreowane postacie. Bez względu na to czy pierwszoplanowi, czy grający drugie skrzypce, bohaterowie są barwni i złożeni. Leigh mimo swojej kruchości nie pozwala zrujnować swojego życia. Nawet w sytuacji zagrożenia potrafi śmiać się do łez czy wzdychać do Ryana. Nie jest typowym smutasem, który da się zastraszyć i zaszyje się w domu, płacząc do poduszki. Może właśnie dzięki temu tak dobrze czyta się tę książkę.

Prawdziwa bomba

Niesamowicie trafny jest sam tytuł. Pod powierzchnią czego? Pierwszym skojarzeniem jest tafla wody, gdzie zostało znalezione ciało. Ale czy tylko o to chodzi? Może też o powierzchnię pozorów i masek noszonych przez bohaterów? Może o strach, w którym tonie Leigh, albo uczucie, którym darzy ją Ryan? Równie dobrze można to odnieść do nieuchwytności przestępcy, który działa jak duch, niewidoczny, pod powierzchnią. To tylko dwa słowa, a kryją w sobie całą książkę.

Fabuła wciąga i pochłania od samego początku. Można znaleźć tu zupełnie wszystko. Nie brakuje przerażenia, ale pełno jest też humoru, ciepła i miłości. To prawdziwa mieszanka wybuchowa. Ledwie zdążycie wkroczyć do tego świata, a już nie ma odwrotu. Od tej książki nie sposób się uwolnić!

Redakcja: Sylwia Kłoda
Korekta: Anna Kurek
  • TYTUŁ - Pod powierzchnią
  • TYTUŁ ORYGINALNY - Beneath the Surface
  • AUTOR - Lynn H. Blackburn
  • TŁUMACZ - Magdalena Peterson
  • WYDAWCA - Wydawnictwo Dreams
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 408

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *