Kategorie
Pozostałe Recenzje

„Ten, w którym są wszystkie przepisy” – T. Finney

Choć trudno w to uwierzyć, mija już szesnaście lat od premiery ostatniego odcinka Przyjaciół. Serial ten jest jednak nadal na tyle ponadczasowy, że opowieść o szóstce zwariowanych przyjaciół wciąż cieszy się ogromną popularnością. Nie spodziewałabym się jednak, że zainspiruje kogoś do napisania na jego podstawie książki kulinarnej. Teresa Finnet zebrała wszystkie potrawy z serialu i sporządziła dania na tyle smaczne, że Joey na pewno by się nimi nie podzielił.

Ten, w którym są wszystkie przepisy zawiera siedemdziesiąt cztery przepisy inspirowane serialem, zawarte w pięciu rozdziałach. Pierwszy poświęcony jest przekąskom i przystawkom, drugi – szybkim lunchom, trzeci zaś to przepisy obiadowe na specjalne okazje, takie jak Święto Dziękczynienia czy wizyta wymagających rodziców. W rozdziale czwartym autorka zawarła przepisy na słodkie desery a w ostatnim znajdziemy równie ważne napoje – począwszy od gorącej czekolady czy kawy, po zimne i orzeźwiające drinki. Do każdego przepisu dołączona jest krótka notka, w której autorka przedstawia (nie zawsze wprost), z jakiej sytuacji w serialu pochodzi dana potrawa. Warto również zwrócić uwagę na sam wygląd książki – przepisy okraszone zostały przepięknymi zdjęciami pokazującymi ekspozycję dania. Co prawda w książce nie ma za wielu fotografii nawiązujących do samego serialu, poza okładką przedstawiającą słynną kanapę, na której na co dzień przesiadywali bohaterowie uwielbianego sitcomu, umieszczoną na tle panoramy Nowego Jorku. Jednak moim zdaniem wcale nie jest to minus, bowiem to nie serial, a przepisy grają tutaj główną rolę, a okładka idealnie i dostatecznie nawiązuje do legendarnych już Przyjaciół.

„Z Monicą, jeśli nie jadłeś szybko, nie jadłeś wcale!”

Co do samych przepisów, są one dość zróżnicowane i proste. Czasem znajdziemy tam dania wręcz banalne, jak na przykład deska serów – jest to popularna przekąska w Stanach Zjednoczonych, składająca się z różnych rodzajów sera pokrojonych w kawałki z dodatkiem krakersów bądź bagietki pokrojonej w małe kromki. Z drugiej strony mamy też dość skomplikowane przepisy jak na przykład szynka w glazurze. Osobiście nie spodziewałabym się takiej potrawy w książce z przepisami z serialu, lecz okazuje się, że szynka była jednym z dań na stypie po pogrzebie babci Rossa i Moniki. Jak autorka to wychwyciła? – nie mam pojęcia, ale z pewnością musi być fanatyczką serialu.

Prócz tego, przeglądając książkę, zwróciłam uwagę, że autorka bardzo często korzysta z kuminu – jest to bardzo aromatyczna i mocno wyczuwalna przyprawa. W przypadku lasagne, którą przygotowałam, kumin idealnie podkreślił smak sosu pomidorowego (o samym przepisie opowiem później). Uważałabym jednak, bo dodana w zbyt dużych ilościach zdominuje smak całej potrawy. Choć bohaterowie nie stronili od mięsa, to znajdzie się tutaj co nieco także dla wegetarian, co jest ukłonem w stronę Phoebe, nie licząc momentu, kiedy to trojaczki, z którymi była w ciąży, domagały się mięsa. Wtedy nawet ona nie pogardziła stekiem czy kanapką z kilkoma rodzajami pysznej wędliny.

„Jak gotować to z miłością, podam smakołyki gościom!”

Pora zatem pobawić się w Monicę i coś ugotować. Do przetestowania książki wybrałam dwa przepisy, które najbardziej kojarzą mi się z serialem. Pierwszy z nich to nazwana przez autorkę „lasagne zaręczynowa”, w której Rachel zgubiła pierścionek zaręczynowy od Barry’ego. Lasagne i pizza zresztą wielokrotnie przewijają się w Przyjaciołach. Zamieszczony tu przepis nie jest jednak tradycyjny. Autorka pomiędzy warstwami makaronu i sosu pomidorowego z mięsem dorzuciła od siebie warstwę mozzarelli i parmezanu w zastępstwie za sos beszamelowy. Choć jak Teresa Finney nie dodałam do potrawy pierścionka, to lasagne bez złota i brylantu wciąż wychodzi przepyszna i niezwykle aromatyczna (czyżby to sprawka kuminu?). Danie samo w sobie jest dość czasochłonne, ponieważ samo przygotowanie trwa około czterdziestu minut, a pieczenie – kolejne sześćdziesiąt. Jednak smak i przyjemne poczucie sycącej treściwości wynagradza cały trud. Idealnie sprawdzi się tak na wyjątkowe okazje, jak i na codzienny obiad.

Drugim przepisem, którym się zajęłam, były muffinki bananowo-orzechowe, gdyż to słodkie babeczki najbardziej kojarzą mi się z Przyjaciółmi, a życie bez deseru… co to za życie. Są one idealnym dodatkiem do kawy, o czym dobrze wiedzieli bohaterowie serialu. Wydaje mi się jednak dziwne, że przepisu na słodkie muffinki, będące raczej deserem, nie uświadczymy w rozdziale poświęconym słodkościom, ale… lunchom. W życiu przygotowałam wiele muffinków, bo jest to szybki i łatwy sposób na deser. Jakie zaskoczenie spotkało mnie zatem, gdy wśród suchych składników znalazłam płatki owsiane górskie! Nie są one wyczuwalne w muffinkach, za to świetnie zagęszczają ciasto, które i tak wychodzi dość rzadkie. Jednak to niczemu nie przeszkadza, bo muffinki wychodzą bardzo dobre – lekko mokre, ale i chrupiące dzięki posiekanym orzechom włoskim. Przepyszne zarówno na ciepło, tuż po wyjęciu z piekarnika, jak i na zimno, następnego dzień. Prawie pobiłam się o nie z narzeczonym jak Monica z Chandlerem!

Książkę mogę spokojnie polecić głównie wielkim fanom Przyjaciół, jednak nawet osoby, które nie oglądały nigdy tego sitcomu, ale uwielbiają gotować i chcą urozmaicić swoją domową kuchnię, powinny znaleźć coś dla siebie. Sama należę do tej pierwszej grupy, jednak jestem także pasjonatką gotowania, zatem ta książka jest dla mnie pozycją obowiązkową. Dzięki niej każdy może poczuć się jak Monica i stać się mistrzem kuchni w gronie swoich przyjaciół. ?

Redakcja: Grzegorz Antoszek
Korekta: Anna Kurek
  • TYTUŁ - Ten, w którym są wszystkie przepisy. Książka kucharska dla miłośników serialu Przyjaciele
  • TYTUŁ ORYGINALNY - The One with All the Recipes: An Unofficial Cookbook for Fans of Friends
  • AUTOR - Teresa Finney
  • TŁUMACZ - Barbara Rotter
  • WYDAWCA - Prószyński i S-ka
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 152

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *