Pełna tajemnic powieść łącząca w sobie elementy grozy, psychologii, romansu oraz thrillera. Została nagrodzona National Book Award, a od niedawna można znaleźć na Netflixie jej najnowszą ekranizację z Lily James, Armiem Hammerem i Kristin Scott Thomas, do której obejrzenia z pewnością niedługo się zabiorę.

Daphne du Maurier (1907-1989) to angielska pisarka arystokratycznego pochodzenia, mająca na swoim koncie popularne powieści i opowiadania. Jej najsłynniejszym dziełem jest właśnie Rebeka z 1938 roku, która została sfilmowana między innymi przez Alfreda Hitchcocka w 1940 roku. Ponad dwadzieścia lat później ten angielski reżyser przeniósł również na ekrany jej opowiadanie Ptaki, tworząc jeden z najważniejszych dreszczowców w historii kina. Zaś Stephen King uznał Rebekę za jedną z największych inspiracji w swojej twórczości. Niewątpliwie zainteresowanie tą pozycją tak znanych osobistości stanowi nie lada zachętę do sięgnięcia po lekturę 😉

Duch zmarłej żony

Młoda i nieśmiała dziewczyna pracuje jako dama do towarzystwa pani van Hopper. Podczas ich pobytu w hotelu w Monte Carlo poznaje Maxima de Wintera, zamożnego i szarmanckiego wdowca. Oczarowuje on dziewczynę na tyle, że po krótkiej znajomości zgadza się za niego wyjść. Podróż poślubna, choć dość pospieszna, była wspaniała. Para bardzo dobrze się bawiła i spędziła ze sobą radosne chwile, które skończyły się wraz z przyjazdem do niezwykle pięknej i tajemniczej, rodzinnej posiadłości Maxima, Manderley. Świeżo poślubionej pani de Winter nie jest łatwo odnaleźć się na nowej drodze życia jako pani wielkiej rezydencji. Jednak najgorsze jest to, że Maxim zachowuje się zupełnie inaczej niż podczas wspólnej podróży. Dziewczyna zaczyna się zastanawiać, czy małżeństwo z wdowcem było na pewno dobrą decyzją…

Około rok wcześniej w pobliżu posiadłości zginęła Rebeka, poprzednia żona Maxima. Jednak tak naprawdę do tej pory czuć jej obecność na każdym kroku, zwłaszcza że wciąż wiele osób wspomina ją jako idealną i niesamowicie piękną panią domu. Osamotniona nowa pani de Winter nie potrafi przestać o niej myśleć, więc próbuje się dowiedzieć, kim ona była i co się właściwie stało…

Głęboki portret psychologiczny

Wszystkie wydarzenia czytelnik poznaje z perspektywy pierwszoosobowej narratorki, czyli nowej pani de Winter. Co ciekawe w książce ani razu nie pada jej imię ani nazwisko panieńskie. Choć niewiele wiadomo o jej poprzednim życiu, to jednak bardzo dokładnie został przedstawiony jej portret psychologiczny. Ukazuje ona przed czytelnikiem swoje lęki, zmartwienia, myśli czy rozterki. Przyznam szczerze, że w pewnym momencie było dla mnie tego zbyt dużo, aż czułam się znudzona tymi wynurzeniami, jednak na szczęście nie poddałam się, przebrnęłam przez tę część i nie żałuję. Potem nie mogłam się wręcz oderwać od lektury – zostawiając na boku wszelkie obowiązki domowe – a nawet znalazłam zrozumienie dla zachowań głównej bohaterki i doceniłam jej kreację, która stanowi wspaniałe dopełnienie całości.

Warty wspomnienia jest także zabieg autorki, który bardzo mi się podobał. Narratorka na początku książki wspomina Manderley, aby zaraz opowiedzieć całą historię od początku. Czytelnik wie tyle, ile w danym momencie wiedziała bohaterka, jakby razem z nią przeżywał na nowo wszystkie wydarzenia. Dla mnie po prostu wow!

Mroczna i tajemnicza

Zanim sięgnęłam po Rebekę, spotkałam się z bardzo różnymi opiniami na jej temat, więc postanowiłam sprawdzić, jakie będą moje wrażenia. Ja jestem zachwycona tą powieścią – zawiera w sobie wszystko to, co mogłabym oczekiwać po takiej pozycji. Podczas lektury nieustannie towarzyszył mi nastrój tajemnicy oraz grozy. Niemal wszędzie i w prawie każdym przedmiocie czy wręcz zakamarku rezydencji czuć coś niepokojącego wraz z obecnością tytułowej Rebeki. Akcja rozwija się bardzo powoli (jest miejsce na liczne opisy oraz przemyślenia bohaterki), lecz kiedy przyspiesza, dostarcza dużą dawkę zaskoczenia i rozrywki. Powieść została tak skonstruowana, że do samego końca trudno było odgadnąć, co się właściwie wydarzy, co oczywiście jest olbrzymią zaletą tej pozycji. A przy tym wszystkim została napisana bardzo lekkim i przystępnym językiem.

Absolutnie nie dziwię się, że Rebeka zyskała taką sławę oraz zainspirował się nią jeden z najbardziej znanych autorów literatury grozy, ponieważ również mnie całość po prostu kupiła. Są świetnie wykreowane postacie, wątek romantyczny i sensacyjny, a wszystko to w klimacie tajemnicy oraz niepokoju. Dlatego też polecam tę pozycję fanom takich złożonych z wielu elementów powieści, a zwłaszcza wielbicielom literatury grozy. A mi pozostało pocieszenie się najnowszą ekranizacją oraz dopisanie na listę książek do przeczytania kolejnego dzieła Daphne du Maurier, czyli Moja kuzynka Rachela.

Redakcja: Anna Kurek
Korekta: Grzegorz Antoszek
  • TYTUŁ - Rebeka
  • TYTUŁ ORYGINALNY - Rebecca
  • AUTOR - Daphne du Maurier
  • TŁUMACZ - Eleonora Romanowicz-Podoska
  • WYDAWCA - Albatros
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 448

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *