Kategorie
Kryminały Recenzje Thrillery

„Powiem tylko raz” – L. Gardner

„Mam szesnaście lat. Mam trzydzieści dwa lata. Wyciągam rękę. Dotykam miejsca najbliżej mnie. Rozmazuję czerwień na końcach palców. Patrzę, jak znikają w niej linie papilarne mych odcisków. Mój ojciec. Mój mąż. Krew” (s. 12).

Historia lubi się powtarzać

Evelyn Carter znają wszyscy w okolicy. Nie codziennie słyszy się o nastolatce strzelającej do własnego ojca. Nikogo nie interesowała prawda. Dziewczyna była niewinna, znalazła ojca martwego i nie miała pojęcia, co mogło się wydarzyć, ale apodyktyczna matka kazała jej przyznać się do winy i opisać zdarzenie jako nieszczęśliwy wypadek. Kochała męża i nie chciała, żeby ktokolwiek plotkował o rzekomym samobójstwie znanego, genialnego profesora.

Mimo tragedii sprzed lat dorosła Evie ułożyła sobie życie. Wyszła za mąż i podjęła pracę w miejscowej szkole. Wydawałoby się, że wiedzie spokojne i szczęśliwe życie, ale coś nie daje jej spokoju. Za każdym razem, kiedy Conrad wyjeżdżał w podróż służbową, zamykał swój domowy gabinet na klucz. Co mógł mieć do ukrycia przed żoną zwyczajny sprzedawca okien? Może miał inną kobietę? Evelyn, kiedy tylko mogła, włamywała się do jego biura, ale przez tyle lat nie znalazła nic istotnego. Może to tylko obsesja?

Wszystko zmieniło się na wieść o ciąży. Upragnione, wyczekane dziecko ponownie zbliżyło do siebie przyszłych rodziców. Teraz wszystko miało się ułożyć. Evie gorąco w to wierzyła aż do momentu, kiedy znalazła Conrada martwego w jego gabinecie.

Wspomnienie z piekła

Minęło już sześć lat, odkąd zakończył się koszmar Flory Dane. Przynajmniej teoretycznie. Co z tego, że została uwolniona z rąk Jacoba Nessa, skoro nie potrafi zapomnieć o tym, co jej zrobił. Przez ponad rok więził ją i głodził, wielokrotnie gwałcił, a nawet raz chciał oddać w barze swojemu znajomemu. Mężczyzna miał na imię Conner, a jego twarz właśnie pokazują w wieczornych wiadomościach, jako ofiarę ubiegłej nocy.

Prowadząca kiedyś sprawę Evie detektyw Warren nie może uwierzyć, że kobieta znów ma kłopoty. Wiele lat temu zaakceptowała wersję nieszczęśliwego wypadku, ale teraz nie będzie już tak łatwo. Ile nieszczęśliwych, śmiertelnych wypadków może przydarzyć się jednej rodzinie? A może kobieta mówi prawdę, a Conrad naraził się komuś innemu? Może udając po raz kolejny Connera, sprowadził na siebie nieszczęście?

Różne odcienie szarości

Od początku aż do samego końca nie wiedziałam, komu mam wierzyć. Evie nie wydawała się być zdolna do popełnienia zbrodni, ale to już drugi trup w jej domu. Flora przeżyła w swoim życiu bardzo wiele i może pomyliła Conrada z kimś innym, a detektyw Warren ma sobie za złe, że szesnaście lat temu pokierowała się przeczuciem i uwierzyła w niewinność córki profesora. Każdy ma swoje za uszami i nie wiadomo, kto może okazać się niebezpieczny.

Powiem tylko raz nie ma czerni i bieli. Wszystko zlewa się w szarość. Bardzo łatwo jest pomylić dobro z zawoalowanym złem i niesłusznie ocenić czyjeś zachowanie. Autorka jest mistrzynią manipulacji! Doskonale wie, jak sterować myślami czytelnika, namieszać w głowie i sprawić, że nie będzie mógł przestać myśleć o tej książce.

Sama akcja jest niesamowicie płynna i dynamiczna, a napięcie utrzymuje się aż do ostatniej strony. Tu nie ma miejsca na spokój. To jak jazda rollercoasterem – kiedy już wsiądziesz, to musisz dotrwać do końca!

Redakcja: Sylwia Kłoda
Korekta: Anna Kurek
  • TYTUŁ - Powiem tylko raz
  • TYTUŁ ORYGINALNY - Never Tell
  • AUTOR - Lisa Gardner
  • TŁUMACZ - Lech Z. Żołędziowski
  • WYDAWCA - Albatros
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 448

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *