Kategorie
Recenzje Thrillery

„Wszystko co powiesz” – G. McAllister

Uciec czy zostać? Udzielić pomocy i oddać się w ręce policji, a może udać, że nic się nie stało i próbować dalej żyć własnym życiem? Często stajemy przed wyborami, które mają ogromny wpływ na całe życie. Tym trudniej jest podjąć szybką decyzję, gdy na szali jest cała nasza przyszłość. Czas ucieka. Czas zdecydować. Uciec czy zostać?

Dwa wyjścia

Joanna jest zwyczajną kobietą. Ma męża, mieszkanie w Londynie, przyjaciół i choć nie może specjalnie narzekać na swoje życie, wciąż nie potrafi zdecydować, co chciałaby robić dalej. Iść do szkoły, aby nauczyć się nowego zawodu? Zmienić pracę? Podjąć jakieś nowe ryzyko? Joanna co chwilę ma nowe pomysły na siebie, gorzej z ich realizacją. Prokrastynacja. Odwlekanie, tendencja do przeciągania tego, co nieuniknione. Nawet nie mogłaby sobie zdawać sprawy, że los zmusi ją do podjęcia najtrudniejszej w jej życiu decyzji.

Jest piątkowy wieczór, Jo spotyka się w knajpie ze swoją przyjaciółką Laurą. W lokalu zaczepia je jakiś facet, jest dość nachalny. Dziewczyny decydują się wrócić do domu i, pożegnawszy się, każda rusza w swoją stronę. Wtedy Jo odnosi wrażenie, że ktoś za nią idzie. Kątem oka wydaje jej się, że rozpoznaje tamtego mężczyznę. Przestraszona nie wie, co robić. Ciągle słyszy go za sobą i dostrzega jego sylwetkę. Gdy dociera do schodów, widzi, że facet za nią biegnie. Nie ma wyjścia – musi zareagować, inaczej on ją skrzywdzi. W ostatniej chwili, kiedy wydaje jej się, że mężczyzna próbuje ją pochwycić, Jo z całej siły odpycha go od siebie. Mężczyzna traci równowagę i spada ze schodów. Joanna widzi go leżącego u jej stóp, bez oznak życia.

I staje przed najważniejszym pytaniem: co robić?

Emocje na każdej stronie

Jak myślicie, jaką decyzję podjęła bohaterka? Zadzwoniła na pogotowie, ryzykując własną wolność? A może uciekła z miejsca zdarzenia? Uratowała mężczyznę, czy zostawiła go na pewną śmierć? Jak się okazuje, we Wszystko co powiesz nie ma prostych odpowiedzi. I tu właśnie zaczyna się to, co najlepsze.

Autorka zdecydowała się poprowadzić fabułę dwiema alternatywnymi drogami, a każda z nich przedstawia konsekwencje innej decyzji. W przeplatających się na zmianę rozdziałach Jo dzwoni po pogotowie i próbuje reanimować ofiarę wypadku, a w równoległej rzeczywistości ucieka, skrywając w sercu straszną tajemnicę. To fenomenalne rozwiązanie daje powieści niepowtarzalny wymiar, jednocześnie wciągając czytelnika nie w jedną, ale w dwie podobne, a jednak tak bardzo różne od siebie historie.

Panika i strach o samego siebie. Wolność kontra życie drugiego człowieka. To nie są proste sprawy. A może są? Jak Wy zachowalibyście się w takiej sytuacji? Czy mając na podjęcie takiej decyzji jedynie minuty, a nawet sekundy, człowiek jest w stanie myśleć racjonalnie? Czy można być w stu procentach pewnym tego, co się zrobi? A przecież to nie tylko ten jeden moment, lecz całe dalsze życie z konsekwencjami podjętego kroku. Aresztowanie, oskarżenie, obawa przed więzieniem, życie z piętnem zbrodniarki. Wolność i paranoja, życie w ciągłym strachu przed schwytaniem. I tak jeden moment, zaledwie chwila, może zmienić absolutnie wszystko.

Konsekwencje

Przyznam szczerze, że na samym początku trudno było mi się wgryźć w tę historię, pomimo świetnego pomysłu na jej poprowadzenie. Być może musiałam przyzwyczaić się do stylu narracji, jednak po kilku pierwszych rozdziałach cieszyłam się, że wytrwałam. Bo ta książka naprawdę wciąga! Autorka dała z siebie wszystko, nie tylko wczuwając się w sytuację swojej bohaterki, ale także ukazując konsekwencje obu wyborów, które ujawniały się nie tylko w jej życiu, ale także w jej najbliższym otoczeniu. Decyzje, które podjęła, odbijają się na jej kontaktach z najbliższymi, a nawet na ich dalszych losach. To fascynujące, jak wielki wpływ mają na siebie niepowiązane ze sobą na pierwszy rzut oka sprawy.

Jo, główna bohaterka, jest postacią bardzo skomplikowaną, szczególnie, gdy czyta się o jej losach dwutorowo. Mimo wszystko sytuacja, w której się znalazła, oddziałuje na nią z ogromną mocą, sprawiając, że w obu przypadkach staje się człowiekiem trudnym we współżyciu. Momentami miałam ochotę krzyknąć: „Dziewczyno, dlaczego tak się zachowujesz?!”, ale Gillian McAllister uzmysłowiła mi w swojej powieści, że człowiek pod wpływem tak ogromnego stresu zachowuje się zupełnie inaczej, niż mogłoby się wydawać. Szczególnie interesujące są rozdziały zatytułowane „Zataić”, w których Jo decyduje się na ucieczkę z miejsca wypadku. Rosnąca paranoja, tajemnica, którą skrywa przed swoim mężem i przyjaciółmi, próby zatajenia prawdy – to wszystko napiętrza się z każdym dniem, a czytelnik jedynie czeka na moment, kiedy to wszystko wybuchnie.

Autorce naprawdę należą się wielkie brawa za tak interesująco napisaną powieść. To był strzał w dziesiątkę i przyznam, że chętnie przeczytałabym więcej tego typu thrillerów. Wtargnięcie do czyjegoś umysłu, przeżywanie wspólnych emocji, oglądanie rozwoju wypadków i wszystko to, co McAllister zawarła w swojej książce, sprawia, że człowiek naprawdę zastanawia się, co sam zrobiłby na miejscu bohaterki. Pytanie brzmi, czy jesteśmy to w stanie przewidzieć.

To, co? Gotowi na podjęcie decyzji?

Redakcja: Sylwia Kłoda
Korekta: Anna Kurek
  • TYTUŁ - Wszystko co powiesz
  • TYTUŁ ORYGINALNY - Anything You Do Say
  • AUTOR - Gillian McAllister
  • TŁUMACZ - Michał Juszkiewicz
  • WYDAWCA - Prószyński i S-ka
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 456

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *