Kategorie
Recenzje Thrillery

„Asystentka” – S.K. Tremayne

Fascynujący thriller psychologiczny, który przeraża, trzyma w napięciu i wciąga do ostatniej strony. Bycie pod czyjąś kontrolą może być naprawdę straszne, co się jednak stanie, gdy Twoje życie będzie zależeć od bezdusznej maszyny?

Pod ciągłą obserwacją

Jo jest dziennikarką i freelancerką. Na swoim koncie ma kilka sporych sukcesów, ale ostatnio los niezbyt jej sprzyja. Jakiś czas temu wdała się w wirtualny romans, który rozbił jej małżeństwo, oszczędności skurczyły się w zastraszającym tempie i gdyby nie jej najlepsza przyjaciółka Tabitha, Jo zapewne wkrótce byłaby bezdomna. Teraz mieszka w wypasionym mieszkaniu położonym w świetnej londyńskiej dzielnicy i próbuje skupić się na swojej pracy, by odbić się od dna. Doskwiera jej jednak wszechogarniająca samotność – Tabitha właściwie już z nią nie mieszka, a cały swój wolny czas spędza w ogromnej willi swojego narzeczonego. Nic więc dziwnego, że Jo szuka kontaktu z kimkolwiek. A nawet czymkolwiek.

W drogim mieszkaniu przyjaciółka zamontowała kilku asystentów – urządzenia, które mają na celu ułatwienie życia domownikom. Można je nie tylko zapytać o prognozę pogody czy najnowsze wiadomości ze świata, asystenci bowiem kontrolują mieszkanie, ustawiają temperaturę, włączają i wyłączają światła oraz dbają o bezpieczeństwo. Przynajmniej tak właśnie powinno być.

Electra, główna zarządzająca mieszkaniem asystentka, z czasem zaczyna dotrzymywać samotnej Jo towarzystwa. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że pewnego wieczoru Electra odzywa się nieproszona. Wydawać by się mogło, że to zwykły błąd systemu, ale sytuacja zmienia się, gdy asystentka zaczyna grozić Jo, wypowiadając na głos jej najgłębiej skrywane tajemnice…

Prześladowanie czy choroba?

Asystentka to naprawdę wciągająca książka. Odpowiada za to nie tylko świetna narracja autora, który prowadzi treść w bardzo intrygujący sposób, ale także sam pomysł na historię Jo. Kobieta z jednej strony próbuje znaleźć logiczne wyjaśnienie tak dziwnego zachowania elektronicznych asystentów, którzy zdają się ją prześladować, z drugiej zaś sama zaczyna wątpić w swoją poczytalność. Wydawałoby się oczywiste, że ktoś musi za tym wszystkim stać, że zhakował system i próbuje ją zmanipulować, zrujnować jej życie. Groźby, niszczenie jej relacji z najbliższymi ludźmi – asystenci przekraczają kolejne granice, których nikt nie powinien przekraczać. Czy ktoś naprawdę tak bardzo nienawidzi Jo? Z drugiej strony bohaterka zdaje sobie boleśnie sprawę, że może być obciążona genetycznie – czy to możliwe, że właśnie daje o sobie znać schizofrenia, której tak bardzo się obawia?

Cała opowieść jest niemal klaustrofobiczna – Jo zostaje wręcz zamknięta wbrew swojej woli w mieszkaniu, które jest całkowicie kontrolowane. Próbuje znaleźć rozwiązanie z sytuacji, lecz wszyscy się od niej odwracają. Staje się podejrzliwa, szuka winnych, wątpiąc jednocześnie w swój własny umysł. Powoli zaczyna zatracać się w tej chorej sytuacji, wciągając w nią także czytelnika, który usiłuje rozwiązać zagadkę i zgadnąć, o co właściwie tu chodzi. Dla mnie bomba!

Nawiedzony dom

S.K. Tremayne, autor Asystentki, nie jest obcy polskim czytelnikom, którzy zdążyli już go poznać przede wszystkim dzięki Bliźniętom z lodu, których jeszcze nie czytałam, ale teraz wiem, że koniecznie muszę nadrobić zaległości. Uwielbiam thrillery psychologiczne, które są powikłane i pokręcone, a ten właśnie taki jest! Są momenty, w których wydaje się, że rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki, ale nagle okazuje się, że autor wprowadza do akcji coś, co totalnie zmienia wszystko. I od nowa nie sposób się domyśleć, gdzie leży prawda.

Jednak to, co mnie najbardziej w tej książce ujęło, to pomysł na stworzenie historii, która może stać się tak przerażająco bliska, i to już niedługo. Internet i wszechobecne urządzenia typu smart zaczynają w końcu władać naszym życiem, a stworzenie sztucznej inteligencji jest przecież na wyciągnięcie ręki. Co stanie się, gdy dzięki tego typu komputerom będzie można kontrolować wszystko dookoła? I, co gorsza, jeśli będą mogły nie tylko nas podsłuchiwać, ale także się zbuntować i działać całkowicie samodzielnie?

Asystentka to w pewnym sensie historia o nawiedzonym domu, tyle, że zamiast duchów i demonów jest tu przeklęta elektronika, nad którą nie sposób zapanować. Jednak jej niecodzienne zachowania, groźby, dziwne głosy, włączające się i wyłączające światła, to przecież najpowszechniejsze motywy pojawiające się w historiach o nawiedzeniach. Tremayne rewelacyjnie je wykorzystał, tworząc coś zupełnie innego, nowego, a równocześnie znacznie bardziej realnego, co czyni jego historię jeszcze bardziej przerażającą.

Redakcja: Anna Kurek
Korekta: Sylwia Kłoda
  • TYTUŁ - Asystentka
  • TYTUŁ ORYGINALNY - The Assistant
  • AUTOR - S.K. Tremayne
  • TŁUMACZ - Bartłomiej Nawrocki
  • WYDAWCA - Czarna Owca
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 432

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *