Kategorie
Biografie Literatura faktu Recenzje

„Zawód: fotograf” – Ch. Niedenthal

Jest kilka książek, które chciałbym przeczytać, ale w nie mniejszym stopniu po prostu posiadać w swojej domowej biblioteczce. Zawód: fotograf Niedenthala była jedną z nich, a teraz dumnie stoi koło albumu fotoreportera o przemianach w Europie 1989 roku. Czemu akurat ta książka? Zapraszam do lektury.

Światło

Już sam autor jest osobą nietuzinkową, bo, jak sam twierdzi, jest Polakiem urodzonym w Wielkiej Brytanii z niemieckim nazwiskiem. Brzmi interesująco, prawda? Syn polskich emigrantów z Wilna, urodzony już po wojnie i wychowujący się w Zachodnim świecie, zdecydował się nie tylko na niepewny zawód fotografa, ale także na zamieszkanie na stałe w Polsce ery socjalizmu. Wtedy, gdy ktoś mógł, próbował uciec, a on przyjechał i obserwował. I choć jego status był inny niż przeciętnego Kowalskiego, w końcu miał legitymację dziennikarską, akredytację zachodnich magazynów oraz nie posiadał polskiego obywatelstwa do lat 90., to jednak ciągnęło go do Polski. 

Zawód: fotograf jest drugim wydaniem autobiografii Chrisa Niedenthala. Wydaniem poprawionym i rozszerzonym, z narracją pociągniętą aż do sierpnia 2020 roku. W ten sposób książka jest wyraźnie podzielona, a dodatkowa treść z lat 2015-2020 to właśnie podtytuł książki: Ciąg dalszy nastąpił.

Czas

Niedenthal pokazuje świat takim, jakim go postrzega. Nie wstydzi się sięgać do wspomnień syna polskich imigrantów w Wielkiej Brytanii, przedstawiając swoje ówczesne problemy i sytuację. Jednocześnie dostarcza sporą porcję ciekawostek, o których w kraju nad Wisłą wie niewiele osób, a przynajmniej nie z mojego pokolenia. Do tego zaliczyłbym na przykład maszynę rentgenowską do sprawdzania, gdzie są palce w bucie. Branża obuwnicza w Zjednoczonym Królestwie to miała dopiero fantazję!

Na biografię składa się sto czternaście krótkich podrozdziałów, wzbogaconych o zdjęcia z różnych etapów życia fotografa, prywatnych i służbowych. W tym miejscu wrócę do moich słów o podzieleniu książki na dwie części – faktycznie spis treści sugeruje to, ale w treści widzę trzy części. Pierwsza to wspomnienia z młodości i fotoreporterskie początki z apogeum w roku 1989, a druga to odejście od fotoreportażu na rzecz projektów i wystaw. Czuć, że życie autora wtedy wyhamowało. Ostatnia część, czyli Ciąg dalszy nastąpił, to rozszerzenie, które jest zachowane w zupełnie innym tonie niż reszta książki. To wyrzucenie z siebie myśli, żalu i zmęczenia widokiem tego, co się dzieje z Polakami i Polską, a jednocześnie wyjaśnienie impulsu, który kazał mu wrócić do fotoreportażu.  

Materiał

Niedenthal wpuszcza nas do swojego intymnego świata. Treść to prawdziwa kopalnia anegdot, przemyśleń i sytuacji o zabarwieniu komicznym, a w ogóle cała książka jest naładowana pozytywną energią. Jest tak jednak pod jednym warunkiem – że nie sięgniemy do rozszerzenia, które nie jest za wesołe, o czym wspominałem. Życie prywatne przeplata się w narracji z zawodowym, nakładając się, przenikając, czasami jedno wypiera drugie, ale czy fotograf nie jest zawsze na służbie (jeśli tylko ma aparat pod ręką)?

To, co jest dla mnie, fotografa-historyka-amatora, najcenniejsze, to warunki pracy. I to szeroko pojęte warunki pracy: jak reagowali ludzie, system pracy, problemy z materiałami, ze służbami, pozwolenia, logistyka, zdobywanie kontraktów, praca czasopism i wiele, wiele innych. Wszystkie te smaczki wplecione są w książkę, którą połyka się, nawet nie zauważając, ile informacji człowiek dostaje o minionej rzeczywistości. Nigdy nie pomyślałem, że tygodniki spinają numer w piątek wieczorem. Ja zazwyczaj siedziałem wtedy przy piwku w pubie wśród znajomych.

Efekt końcowy – zdjęcia

Czy warto przeczytać? Zdecydowanie tak. W końcu to autobiografia jednego z najlepszych polskich fotoreporterów XX wieku, którego zdjęcia trafiały na okładki „Newsweeka”, „Timesa” i innych. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat poznał wiele znanych osób i widział zmieniający się świat: strajki w gdańskiej stoczni, rewolucję w Czechach i upadek muru berlińskiego. Opowieść o tym, okraszona solidną porcją zdjęć samego autora (ale nie tylko), do których odwołuje się on w treści, opisując okoliczności ich powstania (czasem nader przypadkowe), wciąga i fascynuje. Warto? Nie warto? Myślę, że każdy z nas znajdzie w tej książce coś dla siebie. 

Redakcja: Grzegorz Antoszek
Korekta: Sylwia Kłoda
  • TYTUŁ - Zawód: fotograf. Ciąg dalszy nastąpił
  • AUTOR - Chris Niedenthal
  • WYDAWCA - Marginesy
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 552

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *