Wielka miłość, śmiałe marzenia, intrygi, sekrety, tajne mikstury i przełomowe odkrycie. Ponadto nietuzinkowa bohaterka buntująca się przeciwko rolom wyznaczonym kobietom w osiemnastowiecznej Europie, a na deser białe złoto” oprószone błękitem. Brzmi ciekawie?

Zduszone marzenia

Mała Geneviève Planché traci swoich rodziców, więc opiekuje się nią dziadek Pierre, który chciałby spełnić jej marzenia o zostaniu wielką malarką. Dziewczyna cieszy się ogromnie na swoją pierwszą lekcję z malarstwa historycznego, ale nauczyciel zatrudniony przez dziadka, gdy poznaje swoją uczennicę, pyta ze zdziwieniem: „Miałbym uczyć kobietę?” (s. 26). Siedem lat później, po wielu kolejnych próbach, Geneviève dochodzi do ściany, dusi się spotykaną na każdym kroku niesprawiedliwością i nie pała zachwytem na wieść, że może zająć się zdobieniem porcelany w angielskiej fabryce Derby Porcelain Works. To dla niej zdecydowanie za mało, a jednak wygląda na to, że świat nie ma nic więcej do zaoferowania. „Aby skomponować narrację i opowiadać pędzlem” (s. 39) Geneviève potrzebuje profesjonalnego przewodnika, który wprowadzi ją w tajniki sztuki, nauczy tego, czego nie potrafili dziadek i pani Garthwaite. Dochodzi jednak jeszcze jedno utrudnienie: świat wielkiej sztuki w Anglii mówi stanowcze NIE kobietom, podobnie jak we Francji. Co prawda, jest jeszcze Wenecja, która stawia na zdolności i nie pozwala sobie na dyskryminację z powodu płci, tylko jak zdobyć niezbędne środki finansowe, aby móc wyjechać?

Niespodziewanie pojawia się pomocna dłoń i kusi wizją spełnienia marzeń. Sir Gabriel Courtenay proponuje Geneviève dodatkowe zadanie podczas pobytu w fabryce Derby Porcelain Works, za które ma otrzymać solidną zapłatę. Tu wchodzimy w świat wielkich intryg, afer szpiegowskich i różnych sposobów uzyskiwania przewagi technologicznej nad konkurencją. Podobno w Derby pracuje pewien tajemniczy alchemik, który może zrewolucjonizować świat „białego złota”, wynajdując nowy, pożądany przez właścicieli fabryk kolor. Gra toczy się o piękny błękit zachwycający swoją intensywnością i delikatnością – to „więcej niż odcień. To nowa wizja koloru” (s. 79). Ta ściśle strzeżona tajemnica może zaważyć o przyszłości firmy, więc przedsiębiorstwo stosuje nadzwyczajne środki ochrony. Geneviève ma znaleźć alchemika i ukraść mu recepturę. Czy to jej się uda? Bo to, że podejmie się tego zadania, nie ulega najmniejszej wątpliwości. Wizja wyjazdu do Wenecji i spełnienia marzeń o tworzeniu wielkiej sztuki przysłania jej wszystko, nie kalkuluje więc ryzyka, a stracić można naprawdę wiele…

Kobieta szpieg

Geneviève przekonuje się szybko, że nie będzie to takie proste, jak się wydawało. Tajemnica jest ściśle strzeżona, pracodawca nieufny, współpracownicy węszą i wszyscy patrzą na siebie podejrzliwie. Jak wykraść tak dobrze chroniony skarb? W tym miejscu wchodzimy w sam środek ciekawej, pełnej zwrotów akcji opowieści o pogoni za nieuchwytnym, wzbudzającym zachwyt błękitem. Główna bohaterka wpadnie w niejedne sidła, wyjdzie zwycięsko z niejednej opresji, ale też ugrzęźnie w innych, które kompletnie ją zaskoczą i przysporzą wiele nieprzespanych nocy. Będą więc silne emocje, porywy serca, najniższe instynkty, a w tle wielkie pieniądze i historia porcelany.

Recenzowana książka przybliża dzieje „białego złota”, umiejętnie wplatając ciekawe wątki historyczne i pobudzając apetyt czytelnika na więcej. Nancy Bilyeau pięknie opowiada o barwnikach i historii ich pozyskiwania, otwierając nam przy tym oczy na rzeczy, nad którymi większość z nas się nie zastanawia. Momentami zapuszcza się naprawdę daleko, pokazując, jakie barwy łatwo uzyskać, a które kiedyś były ogromnym wyzwaniem, bo na przykład nie występowały naturalnie w namacalnej formie.

W moim przypadku efektem ubocznym tej lektury jest chęć zakupu zestawu porcelanowych filiżanek. W trakcie czytania odwiedziłam już niejeden sklep internetowy, a kupując ostatnio herbatę na wagę, długo nie mogłam oderwać wzroku od porcelanowych cudeniek. Co jakiś czas musiałam sobie powtarzać, że przecież już mam zestaw kupiony kiedyś za bezcen w łódzkim sklepie sprzedającym całe kolekcje z likwidowanych fabryk i nie potrzebuję kolejnego, ale z każdą kolejną stroną zagłębiania się w złocenia, srebrzenia, spodeczki, wzory roślinne i zwierzęce, po prostu trudno pozostać obojętnym na opisywane piękno 🙂 Oczywiście szukałam błękitnych filiżanek, ale póki co żadna obejrzana przeze mnie, nie dorównała wyobrażeniom, które zbudowałam sobie na podstawie książki 😉

Romans z porcelaną w tle

Ta książka to też opowieść o pewnym wielkim i trochę nieoczekiwanym uczuciu, które spada na bohaterkę jak grom z jasnego nieba. Uczucie, jak się pewnie domyślacie, komplikuje nieco sprawę i utrudnia wykonanie zadania. Bo jak tu zachować zdrowy rozsądek, myśleć racjonalne, unikać zagrożenia, gdy on ma „usta […] wygłodniałe, zaciekawione” (s. 253) i całuje nieziemsko, sprawiając, że Geneviève zapomina o swoim zadaniu, postawionych celach i pragnie się tylko zatracić w chwili uniesienia. Uprzedzając Wasze pytania: tak, w trakcie lektury będą momenty, ale są one subtelne, zmysłowe, delikatne i idealnie się komponują ze stylem całości. Książkę czyta się naprawdę przyjemnie, niespiesznie, powoli. Ponadto pozwala przenieść się do osiemnastowiecznej Europy, głównie Anglii i Francji, a jak wiemy, był to, delikatnie rzecz ujmując, dość burzliwy okres w relacji między obydwoma państwami.

Nie mogę przejść obojętnie wobec wydania. Okładka mnie zachwyciła (w rzeczywistości jest jeszcze ładniejsza niż na zdjęciu), złocenia się nie zatarły, a piękne błękitne wzory działały na mnie kojąco podczas całej lektury 🙂 Książka mimo swojej objętości jest bardzo lekka i poręczna, co sprawia że można ją zabrać ze sobą wszędzie i czytać, kiedy tylko ma się na to ochotę. Po dojściu do ostatnich stron czeka nas kilka słów wyjaśnienia od samej autorki, która zdradza kulisy napisania Błękitu i pokazuje granicę między prawdą a fikcją.

Myślę, że powieść spodoba się osobom, które cenią sobie romanse i szpiegowskie opowieści z nutką historii w tle 🙂 Zapraszam do lektury przy kawie lub herbacie podanej w porcelanowej filiżance 🙂 Chwilo, trwaj!

Redakcja: Anna Kurek
Korekta: Sylwia Kłoda

  • TYTUŁ - Błękit
  • TYTUŁ ORYGINALNY - The Blue
  • AUTOR - Nancy Bilyeau
  • TŁUMACZ - Magdalena Moltzan-Małkowska
  • WYDAWCA - Prószyński i S-ka
  • ROK WYDANIA - 2021
  • LICZBA STRON - 472

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *