Henri Cartier-Bresson miał powiedzieć, że pierwsze 10000 zdjęć to najgorsze zdjęcia każdego fotografa. Czemu? Bo w tym czasie człowiek uczy się, przemierzając nieznane wody nowej pasji. Książka duChemina może pomóc uniknąć błądzenia, wskazując tę niewyraźną ścieżkę, którą przemierzają wszyscy operatorzy spustu migawki.

Na skróty

Nie będzie to jednak wskazówka sugerująca ustawienie w aparacie z pojemną kartą pamięci trybu zdjęć seryjnych w formacie JPG o najmniejszej rozdzielczości oraz omawiająca domowy sposób na zablokowanie spustu migawki. Nawet bez takiej magii można w ciągu dnia wykonać 10000 ujęć. Wieść gminna niesie, że azjatyccy turyści zwiedzający Europę kręcą podobne wyniki bez najmniejszego wysiłku. Należy postawić sobie jednak arcyważne pytanie – ile z tych zdjęć będzie wykonanych z wizją?

DuChemin zachęca, by od początku zabawy z fotografią czynić to w sposób świadomy. Nie jest to zachęta do przeczytania wszystkiego, co powstało, nim sięgnie się po aparat, lecz do czytania i podejmowania prób wykorzystania zdobytej wiedzy; do przekucia jej w umiejętności przydatne w dalszej przygodzie. Jasne, można zrobić fajne zdjęcie i bez wiedzy czy umiejętności, ale będzie to ledwie szczęśliwy strzał nowicjusza, a przecież celem jest zmaksymalizować swoje szanse na sukces, nie licząc na przypadek.

Zbliżenie

Świat w obiektywie opublikowano ponad dekadę temu, a wydanie, które trafiło do mnie, jest wznowieniem z okazji dziesięciolecia. Jednocześnie jest to już trzecie wydanie polskie. Pozycja skierowana jest do szerokiego grona odbiorców, generalnie lubiących fotografię podróżniczą. Jaka to fotografia, czym się charakteryzuje? Ogólnie rzecz ujmując, to to, co możemy sfotografować podczas podróży, a możemy fotografować wszystko. W ten sposób w fotografii podróżniczej znajdą się tak portrety, jak architektura, krajobrazy czy reportaże. A to tylko kilka dziedzin fotografii, które wymieniłem na szybko spośród przychodzących mi do głowy. 

Książka złożona jest z siedmiu rozdziałów poświęconych różnym zagadnieniom: kompozycji, ekspozycji, opowiadaniu historii za pomocą zdjęć, portretowaniu ludzi, fotografowaniu przestrzeni i kultur. De facto nie ma w tej książce rozdziału typowo poświęconemu technikaliom – używanemu sprzętowi, detalom działania mechanizmów. Dzięki temu nie narzuca się czytelnikowi konkretnych rozwiązań i wyborów dotyczących aparatów, obiektywów, filtrów i masy innych akcesoriów.

Wiele można wyczytać z opisów zdjęć. Każda zamieszczona fotografia jest dobrej jakości i naprawdę miło się na nie patrzy, do tego stopnia, że kilkukrotnie złapałem się na oglądaniu samych tylko zdjęć. Każde z nich jest podpisane według tego samego schematu: parę słów opisu kto i gdzie, ale też czym i jak, z podaniem ogniskowej, wartości przysłony, ISO i czasu naświetlania. Już tylko te informacje mogą wiele podpowiedzieć o tym, jak wykonano konkretne zdjęcie.

W kadrze

Każde zagadnienie omawiane w książce jest okraszone przykładowymi fotografiami, które ułatwiają zrozumienie przedstawianych treści. Teksty przepełnione są uwagami, wskazówkami i radami, które przyswojone dadzą wymierny rezultat, nawet jeśli wyprawa czytelnika to tylko zwykły spacer po parku. Warto podkreślić, że porady nie są tylko typowo techniczne – autor poświęca dużo miejsca podróżowaniu za granicę w celach fotograficznych. Oddaje więc w ręce czytelnika gotowe i przetestowane sposoby na przełamywanie lodów z autochtonami, podpowiada, co warto spakować i jak się przygotować, nim ruszy się w nieznane.

Najważniejszym przesłaniem duChemina jest to, by fotografować z wizją, co podkreśla podtytuł książki. Według autora to ona nadaje zdjęciom sens i odrywa je od zwykłych ujęć z wakacji, które pstrykają miliony ludzi co roku. Metod na osiągnięcie tego jest wiele – szukanie ciekawych ujęć, planowanie, próbowanie o różnej porze dnia i nocy, wybieranie niecodziennych kątów, tworzenie historii i szukanie emocji. To tylko część sposobów, które przedstawiono i omówiono, jest ich znacznie więcej. Czytelnik jest prowadzany przez meandry świadomego fotografowania, by sam poczuł tę szczególną falę, która porwie go na zupełnie nieznane wody. 

Paprochy na matrycy

Chwilę zastanawiałem się nad wadami i nie musiałem długo szukać. Chociaż autor zarzeka się, że fotografować można wszystkim, nawet telefonem (jest kilka takich ujęć), to sam przyznaje się do taszczenia sprzętu na każdą okazję, w czym pomaga mu kolega, z którym podróżuje. Kto z nas, jadąc na wycieczkę, bierze przenośną drukarkę, by po szybkiej edycji na laptopie oddać zdjęcie sportretowanemu na targu handlarzowi przypraw? Mnie się nie zdarzyło nigdy zabrać laptopa, nie mówiąc o drukarce. Doradzam umiar.

Patrząc na skalę ogniskowych i przysłon, stwierdzam, że autor rzeczywiście nie oszczędza pleców i szyi (nie tylko swoich), nosząc wiele różnych obiektywów. Jak wiadomo jednak, co za dużo to niezdrowo. W Internecie można znaleźć wiele poradników, które wyczerpująco wskażą, co z fotogratów zabrać na fotowycieczkę, by nie nabawić się zwyrodnień kręgosłupa (i jeszcze mieć jak za tę wycieczkę zapłacić).

Jedyny zarzut z mojej strony to zbytnie przefilozofowanie niektórych fragmentów tekstu. W kilku miejscach zachwyty i podkreślanie emocji ludzkich i wizji staje się męczące, szczególnie że poza budowaniem nastawienia u czytelnika nie wnoszą nic więcej. Wiele osób może nawet tego nie odczuć. Ba! traktować jako wielki plus. Szczerzę będę zazdrościł, jeśli takie odczucie pojawi się u kogoś z Was, jednakże pozostawiam tę informację pro memoria. Jeśli szukacie naładowanej radami, świetnymi zdjęciami i pozytywną energią książki do przebrnięcia przez swoje pierwsze 10000 zdjęć, to myślę, że właśnie ją znaleźliście. Powodzenia! 

Redakcja: Grzegorz Antoszek
Korekta: Sylwia Kłoda
  • TYTUŁ - Świat w obiektywie. W poszukiwaniu wizji
  • TYTUŁ ORYGINALNY - Within the Frame. 10th Anniversary Edition: The Journey of Photographic Vision
  • AUTOR - David duChemin
  • TŁUMACZ - Piotr Cieślak
  • WYDAWCA - Helion
  • ROK WYDANIA - 2020
  • LICZBA STRON - 278

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *