Pełna bólu, smutku, ale i nadziei rodzinna historia sięgająca czasów II wojny światowej. Odkrywamy ją razem z autorem, który chce poznać losy Lien, pewnej żydowskiej dziewczynki przygarniętej przez jego dziadków w trakcie wojny. Co się z nią stało? Dlaczego więzy zrodzone w dramatycznych okolicznościach nagle zostały zerwane?

Tajemnica rodzinna

Bart van Es, wykładowca literatury angielskiej na Uniwersytecie Oksfordzkim, próbuje odkryć rodzinny sekret. Kim jest Lien? Czy nadal żyje? Jeśli tak, to czy będzie gotowa podzielić się swoją historią i nawiązać ponownie kontakt z członkiem rodziny van Esów?

„To nie jest wesoła historia i lepiej do niej nie wracać” (s. 92) ostrzega matka autora, gdy ten próbuje uzyskać od niej jakiś namiar na Lien. Trudno mu jednak zapomnieć o istnieniu pewnej dziewczynki, która podczas II wojny światowej znalazła schronienie u jego dziadków i wychowała się z jego ojcem. W końcu udaje mu się nawiązać z nią kontakt mailowy. Nie ma żadnej pewności czy ponad osiemdziesięcioletnia pani odpowie, ale wiadomość przychodzi już po dwóch godzinach.

21 grudnia 2014 roku dochodzi do ich pierwszego spotkania w Amsterdamie. To jest początek odkrywania smutnej historii dziecka, które pewnego sierpniowego dnia 1942 roku słyszy od swojej matki: „Muszę ci zdradzić sekret – […] Przez jakiś czas będziesz mieszkać gdzie indziej” (s. 30). Lien nie wie, że to będzie początek jej tułaczki. Nie zobaczy już swoich ukochanych rodziców. W ciągu jednej chwili przestaje być Żydówką, staje się dziewczynką z Rotterdamu zależną od postaw obcych ludzi. Biologiczni rodzice oddają swoje jedyne dziecko opiekunce, która ma je bezpiecznie zaprowadzić do pewnej rodziny. Żywią nadzieję, że nowi opiekunowie będą je kochać i traktować jak własne. Proszą, by uczcili urodziny Lien 9 września. Tylko tyle i aż tyle. Co muszą czuć, pisząc te słowa, przelewając na papier swoje prośby i zamykając je w kopercie? Ostatni uścisk, kontakt wzrokowy i tląca się w środku nadzieja, że ta dramatyczna decyzja pozwoli ocalić życie ich córki.

Rozsypane części

Bart van Es i Lien spotykają się wielokrotnie, chodzą razem na spacery, jedzą wspólnie posiłki, nawiązują więź, która jest niezbędna do zanurzenia się w najbardziej bolesne fragmenty tej historii. Potrzebna jest cierpliwość i spokój. Autor słucha uważnie, jest gotowy poznać prawdę bez względu na jej ciężar. Lien coraz bardziej się otwiera, pokazuje zdjęcia, zachowaną korespondencję, pamiętnik, stopniowo odsłania coraz większe fragmenty swojej historii. Razem z van Esem wchodzimy w odległe korytarze jej pamięci i podróżujemy po Holandii w poszukiwaniu śladów przeszłości.

Autor nie ogranicza się jednak tylko do rozmów z główną bohaterką publikacji, ale sięga też po rzetelne źródła, odwiedzając Holenderski Instytut Dokumentacji Wojennej, Archiwum Narodowe w Hadze i archiwum w Dordrechcie. Łączy kolejne elementy układanki i idzie znacznie dalej, wykraczając poza studium przypadku. Lien jest kluczowa w tej historii, ale jej opowieść nie dzieje się przecież w próżni. Pod koniec 1942 roku sytuacja Żydów w Holandii jest tragiczna. Niektóre zdesperowane matki zostawiają swoje dzieci pod drzwiami obcych ludzi. Porzucenie dziecka na wycieraczce wydaje im się jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Czy Holendrzy masowo je przygarniają? Czy bezbronne, zagubione i przerażone dzieci dostają ciepły dom? Ta książka próbuje odpowiedzieć na te pytania, przedstawiając szerzej losy żydowskich dzieci w Holandii podczas II wojny światowej.

Jasne i ciemne karty historii

W maju 1942 roku mama małej Lien przyszywa do jej ubrań gwiazdę z napisem „Żyd”. Dziewczynka ma stałe grono dzieci, z którymi się bawi, ale zdarza się, że te napotkane na drodze do szkoły łapią ją, krzycząc: „złapaliśmy Żydówkę”, czasami któreś z dzieci rzuci w nią kamieniem lub krzyknie za tatą: „brudny  Żyd”.

Autor, odtwarzając historię rodzinną, nie boi się dotykać ciemnych kart historii własnego kraju. Podczas tej podróży odkrywa między innymi, że „wskaźnik śmiertelności Żydów w Holandii w czasie drugiej wojny światowej wynosił 80 procent, był więc ponad dwukrotnie wyższy niż w innych krajach zachodnich, znacznie wyższy niż w Belgii, we Francji i Włoszech, a nawet w samych Niemczech i Austrii” (s. 61). To szokująca dla niego informacja. Autor nurkuje w archiwach, czyta relacje świadków i konfrontuje się ze wstrząsającymi odkryciami.

Są też jednak jasne karty. Jan i Took Heromowie niosą pomoc żydowskim dzieciom, to właśnie Took jest opiekunką, która prowadzi Lien do van Esów. Gdy Lien musi szukać nowego schronienia, znowu przychodzi jej z pomocą i szuka dla niej kolejnego domu. Ogromnie budująca jest też historia Pitera i Anny Schoorl, którzy ratują ponad pięćdziesięcioro Żydów. Mnie zatrzymuje jednak najbardziej historia studentek, młodych dziewczyn, które pragnąc uratować żydowskie niemowlęta, rejestrują je jako własne dzieci, owoce romansu z niemieckimi żołnierzami, narażając się przy tym na szykany, a czasem nawet pogardę najbliższego otoczenia.

3 w 1 – ciekawe połączenie

Na okładce książki możemy przeczytać, że „Dziewczynka z wycinanki to mistrzowskie połączenie książki historycznej, reportażu i biografii”, z czym absolutnie się zgadzam. Według mnie największą jej siłą jest właśnie sposób jej skonstruowania. Podążamy za autorem, odkrywamy razem z nim kolejne fragmenty wyłaniającej się z mroku historii. Bart van Es dzieli się z nami własnymi emocjami, refleksjami oraz obawami. Zauważa pewne paralele między teraźniejszością a straszną przeszłością, o których opowiada, zmuszając czytelników do zatrzymania się i głębszej analizy. Trochę żałuję, że autor nie zdecydował się na umieszczenie bibliografii, co przy tego typu pracy wydaje mi się jednak istotną sprawą. W podziękowaniach podaje jednak, na jakich badaniach opierał się, tworząc Dziewczynkę z wycinanki.

Książka jest bogato ilustrowana, mamy okazję zobaczyć nie tylko zdjęcia osób, ale i pamiętnika Lien czy pocztówek z tamtego okresu. Mała Lien staje się nam coraz bliższa, widzimy jak zmienia się z biegiem lat. Czujemy z nią coraz większą więź. Historia dziewczynki, którą rodzice oddają obcym ludziom, prosząc, by zaopiekowali się ich największym skarbem jak własnym dzieckiem, chwyta mocno za serce. Pokazuje też ogromną siłę dziecka próbującego odnaleźć się w nowej rzeczywistości i ciągle tęskniącego za swoimi biologicznymi rodzicami.

Szczerze Wam polecam, czyta się jednym tchem!

P.S. Jeśli zaciekawiła Was historia Jan i Took Heromów, to gorąco zachęcam do wysłuchania wywiadu z 1988 roku, którego udzieliła Took na rzecz United States Holocaust Memorial Museum.

Redakcja: Anna Kurek
Korekta: Sylwia Kłoda
  • TYTUŁ - Dziewczynka z wycinanki. Opowieść o wojnie, przetrwaniu i rodzinie
  • TYTUŁ ORYGINALNY - The Cut Out Girl: A Story of War and Family, Lost and Found
  • AUTOR - Bart van Es
  • TŁUMACZ - Barbara Gutowska-Nowak
  • WYDAWCA - Bo.wiem
  • ROK WYDANIA - 2021
  • LICZBA STRON - 272

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *