Kategorie
Kryminały Recenzje

„Maski pośmiertne” – A. Rozenberg

Tajemnicze morderstwo Polki porusza posterunek policji w angielskim Woking. Zmasakrowane zwłoki oraz wiele niewiadomych dotyczących samej ofiary stają się twardym orzechem do zgryzienia – szczególnie że pracujący nad śledztwem inspektor musi się również zmierzyć z powracającym z przeszłości koszmarem.

Demony przeszłości

David Redfern ma za sobą trudny okres. W czasie jednej z interwencji musiał stanąć oko w oko z terrorystą, którym okazał się jego najlepszy przyjaciel. Chory psychicznie Adrian był ogromnym zagrożeniem i zmuszony do obrony własnej David oddał w jego stronę strzał – niestety, śmiertelny. Nie minęło wiele czasu, a inspektor, pragnąc uciec przed goniącymi go demonami, przenosi się na służbę do Woking. Bardzo szybko staje przed kolejnym wyzwaniem, jakim jest poprowadzenie śledztwa w sprawie dość tajemniczego morderstwa. Posiadający polskie korzenie Redfern wydaje się najlepszym kandydatem do odnalezienia zabójcy polskiej turystyki. Sprawa nie jest jednak prosta, a przed inspektorem pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi. Sytuacji nie ułatwia również fakt, że przeszłość zaczyna go doganiać…

W tym samym czasie w Dover wyłowiono zwłoki topielca, którym okazuje się postrzelony przed Davida Adrian. Jak to możliwe? Inspektor nie ma innego wyjścia, jak poprowadzić równolegle dwa śledztwa, które ktoś najwyraźniej próbuje jeszcze utrudnić.

Brytyjski klimacik i historia w tle

Anna Rozenberg stworzyła bardzo ciekawą historię, która przenosi czytelnika na Wyspy Brytyjskie. Nic dziwnego, gdyż autorka mieszka tam od wielu lat, dzięki czemu również w fantastyczny sposób oddała angielski klimat. Znajomość topografii miast jest ogromnym plusem powieści, ponieważ odbiorca ma wrażenie, że przebywa tę podróż wraz z głównym bohaterem, odwiedzając kolejne miejsca, również o znaczeniu historycznym.

Historia ma zresztą ogromne znaczenie w Maskach pośmiertnych – Redfern zmuszony jest odkrywać kolejne zagadki z przeszłości, dowiadując się wielu ciekawych informacji dotyczących losów Polaków w trakcie i po II wojnie światowej. Jest to ogromny atut powieści – nie dość, że czytelnik często przenosi się w czasie, to jeszcze dodaje to tajemniczości i trochę mrocznego klimatu, który wywołuje delikatny dreszczyk.

Bohaterowie książki są interesujący, stają przed licznymi wyzwaniami i dylematami moralnymi, a życie wewnętrzne Redferna nie należy do najprostszych, co nadaje mu zdecydowanej głębi. Do tego dochodzi także bardzo oryginalny pomysł – Polka przenosząca akcję swojej powieści do Wielkiej Brytanii stanęła z pewnością przed sporym wyzwaniem, któremu bez problemu podołała. Jednocześnie całość zawiera bardzo wiele polskich akcentów, również tych historycznych – wszystko pięknie się ze sobą przeplata i zgrywa w sensowną całość.

Nieco zawiłości

Zagadka, którą stawia przed czytelnikami Rozenberg jest naprawdę intrygująca i trudna do rozwiązania. Byłby to zdecydowanie atut, gdyby nie fakt, że… trochę tu tego wszystkiego za dużo. David Redfern staje przed dwoma ogromnymi wyzwaniami, prowadzi dwa osobne śledztwa, które przez większą część powieści są zrozumiałe i logiczne, lecz im bliżej końca, tym robi się jakby dziwniej. Gdy już się nam wydaje, że wyjaśnienie jest na wyciągnięcie ręki i wszystko się klei, autorka przedstawia nam rozwiązanie, które okazuje się nie do końca zrozumiałe. Główne motywy zbrodni są nie do końca logiczne, jakby nie całkiem przez Rozenberg przemyślane. Dodatkowo nie do końca można połapać się w tym, jak bohater do tego wszystkiego doszedł. Zakończenie jest zatem dość enigmatyczne i pozostawia spory niedosyt.

Przez chwilę myślałam nawet, że może coś pominęłam, byłam rozkojarzona albo po prostu nie ogarnęłam tematu. Ale, jak się okazuje, nie jest to jedynie moja opinia – podobne znajdziecie wśród innych wypowiedzi czytelników, którzy mieli okazję przeczytać Maski pośmiertne. W prowadzonych śledztwach naprawdę można się z łatwością pogubić, a to wszystko przez liczbę wątków, których jest chyba po prostu za dużo.

A może Anna Rozenberg robi miejsce na kolejną powieść z Davidem Redfernem w roli głównej? Myślę, że taka by się przydała – chociaż po to, aby rzucić nieco więcej światła na to, o czym można przeczytać w recenzowanej książce.

Redakcja: Sylwia Kłoda
Korekta: Anna Kurek
  • TYTUŁ - Maski pośmiertne
  • AUTOR - Anna Rozenberg
  • WYDAWCA - Czwarta Strona
  • ROK WYDANIA - 2021
  • LICZBA STRON - 384

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *