Kategorie
Historyczne Literatura faktu Recenzje

„Izbica, Izbica” – R. Hetman

Jaka jest różnica między tysiącem a milionem? Duża? Nieduża? Liczby różnią się od siebie, tak jak ludzie nie są identyczni pod względem płci i wyglądu, ale i cech charakteru, przyzwyczajeń, wspomnień… dwadzieścia trzy z trzech tysięcy. Tyle osób pochodzenia żydowskiego z Izbicy przeżyło wojnę.

Izbica, niewielkie miasteczko leżące między Zamościem a Lublinem, przed wojną było jedną z wielu miejscowości, gdzie przeważała ludność żydowska. Widok to nierzadki już w Polsce doby przedrozbiorowej, ale w Izbicy aż 95% ludności było wyznania mojżeszowego. Krążyło więc powiedzenie: „Izbica, Izbica – żydowska stolica”, które dało tytuł książce Rafała Hetmana. W czasie wojny miejscowość stała się punktem przesiadkowym dla ludności żydowskiej z całej Europy w jej drodze do obozów zagłady. Potworne warunki bytowe, prześladowania, rabunki i schowana za kaprysami ludzkimi śmierć, to była izbicka codzienność w czasie wojny. Szczegółów dostarczają wspomnienia, relacje i dokumenty administracyjne, na których opał się autor podczas pisania książki. Wchodząc na stronę Rafała Hetmana i wpisując hasło „Izbica”, znajdziemy kilka wpisów, świadczących, że autor zajmuje się tematyką historii Izbicy i jej mieszkańców od kilku lat. 

Na kartach

Układ książki, na jaki zdecydował się autor, był dla mnie męczący. Treść jest przedstawiona bardzo szeroko, ale zabawa w zmienianie formy to kamienista droga – najpierw krótkie opowiastki, przedstawienie części bohaterów, prowadzone w formie pamiętnika, by przejść do typowej narracji dla książki historycznej. Tak podzielony jest drugi rozdział. Przedstawia Żydów przed wojną i w jej trakcie oraz tragiczne wydarzenia, jakie miały miejsce podczas niemieckiej okupacji. Trzeci to tuż powojenne losy polskich Żydów, którzy trafili do tytułowego miasteczka, a czwarty przedstawia napływającą do opustoszałej Izbicy nieżydowską ludność, zajmującą w strachu ocalałe domy po nieznanych ludziach, którzy zniknęli. 

Jak wspomniałem, zabawa w zmianę formy narracji nie wywarła na mnie pozytywnego wrażenia, a powolne „tempo akcji” wcale nie zachęca do kontynuowania lektury. Rozumiem potrzebę kompleksowego przedstawienia zagadnienia. Zarysowanie przedwojennych tarć między różnymi grupami, omówienie zachowania Polaków w trakcie wojny i po wojnie oraz podejścia władz okupacyjnych i powojennych polskich do problemu Żydów nie jest proste i chylę czoła przed autorem za podjęcie wyzwania. Jednakże im bliżej finału, tym gorzej to wyszło, w tym próba rozliczenia się z przeszłością oraz zanikaniem pamięci. Odniosłem wrażenie, że autorowi zabrakło pomysłu na treść, skracał więc zagadnienia tak, że zaczęły przypominać zbiór tekstów i luźnych myśli, które powstały wcześniej, a po przeredagowaniu zamieszczono je w książce. Rezultat jest jeden: nie pasują do książki. 

Pytania

Wyłożona czytelnikowi treść przedstawia tragedię ludzkiego życia, zniszczonego przez wojenną zawieruchę i szalone idee. Pełno w niej zła wykonanego rękoma obcych i sąsiadów. Ale jest tam także nadzieja, że nawet na wojnie są ludzie przyzwoici, którzy pomogą w biedzie. Znaleźć tam można jednak również wstrząsające opisy kości walających się wśród traw, pasących się krów i wyrostków grających w piłkę czaszką.

Wróciły do mnie stare pytania i pojawiły się nowe. Czy można być przyzwoitym w powojennej rzeczywistości, wśród wilków, które robiły wiele, by przetrwać? Albo wśród hien, które, nie czując konsekwencji, zatracały się w czynieniu zła dla samej przyjemności jego czynienia? Ile znaczą cmentarze, jeśli nie ma przychodzących na nie ludzi? Ile znaczy ludzkie życie? Do czego można posunąć się, chcąc przeżyć? Czy można myśleć o dalekosiężnych konsekwencjach swoich czynów, jeśli w ciągu kilku następnych minut można stracić życie? Czy bieda i chęć przetrwania może usprawiedliwiać? Czym jest moralność i etyka? Czy w wojennej i powojennej rzeczywistości było na nie miejsce? Czy strach o siebie i swoich bliskich może usprawiedliwiać? Czemu zapominamy o przeszłości? 

Na zakończenie

Mimo nierównego prowadzenia narracji Izbica, Izbica Rafała Hetmana to lektura dająca do myślenia. Każdy rozdział i każda historia zmuszała mnie do zastanowienia, formułowania pytań i próby odpowiedzi na nie. Jednocześnie jestem świadomy bezsensowności tego, gdyż nie poznam odpowiedzi, dopóki nie zostanę postawiony w obliczu takich sytuacji. Mam nadzieję, że nigdy i nikt nie znajdzie się już w takich okolicznościach jak mieszkańcy Izbicy i setek innych miejscowości. Mi wystarczą moralne rozterki przy podejmowaniu decyzji w grze This War of Mine

Redakcja: Grzegorz Antoszek
Korekta: Anna Kurek
  • TYTUŁ - Izbica, Izbica
  • AUTOR - Rafał Hetman
  • WYDAWCA - Wydawnictwo Czarne
  • ROK WYDANIA - 2021
  • LICZBA STRON - 340

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *