Łemkowie to jedna z czterech oficjalnych mniejszości etnicznych w Polsce, wymieniana przez ustawę o mniejszościach narodowych i etnicznych. Ma ona tragiczną historię związaną z wypędzeniem w trakcie Akcji „Wisła”, gdy Łemkowie zostali niejako „przyłączeni” do Ukraińców. Kiedyś było ich kilkadziesiąt tysięcy, dziś zostało raptem do sześciu tysięcy. Marek Koprowski przybliża nam ich historię.

Krótka historia Łemków

Książkę otwiera esej historyczny, w którym autor przedstawia zwięzły wykład na temat przeszłości Łemków. Całość liczy około stu stron i jest znakomitym wprowadzeniem dla laika do historii tej grupy etnicznej. Marek Koprowski umiejętnie opisuje najważniejsze wydarzenia i postacie kluczowe dla tworzenia się świadomości narodowej Łemków. Dobrze zarysowuje także kontrowersje występujące wewnątrz społeczności związane z rozdarciem narodowym – część Łemków skłania się ku byciu Ukraińcami, inni zaś wciąż sądzą, że są jednak osobną grupą. Opisuje również, jak działacze ukraińscy starali się oddziaływać na tę mniejszość, przez długi czas uważając ją za „swoich”. Marek Koprowski pokazuje, jak przebiegały te linie sporów i jak sobie z nimi radzono. Efektem tego jest istnienie dwóch konkurujących ze sobą stowarzyszeń: Zjednoczenia Łemków i Stowarzyszenia Łemków.

Co ciekawe, rys historyczny biegnie do czasów współczesnych, pokazując mnogość problemów, jakie napotkali Łemkowie w III Rzeczpospolitej. Dla nich tereny Beskidu Niskiego to rodzaj utraconej arkadii, niemniej niepodejmowane są dziś realne próby powrotu na te ziemie. Pracownica muzeum w Zyndranowej (bardzo polecam odwiedzenie tego miejsca) powiedziała mi sama, że stolicą Łemków obecnie jest ciągle Legnica. Wszyscy czekają także na wyniki trwającego właśnie Narodowego Spisu Powszechnego. W poprzednim, w 2011 roku, narodowość Łemkowską jako jedyną zadeklarowało prawie sześć tysięcy osób. Obecny spis pokaże, na ile działania Łemkowskich stowarzyszeń realnie podnoszą świadomość narodową tej grupy.

Relacje

Siłą książki są jednak wspomnienia trojga rodowitych Łemków, zasłużonych zresztą dla przetrwania ich kultury i świadomości. Są to Teodor Gocz, inicjator powstania fantastycznego Muzeum Kultury Łemkowskiej w Zyndranowej, jego żona Maria oraz Bogdan Gembala, działacz „Ruskiej Bursy”. Przybliżają oni losy zwyczajnych ludzi, wspomnienia z mieszkania na Łemkowszczyźnie, przebieg przesiedleń w ramach Akcji „Wisła” i wreszcie próby układania sobie życia w zupełnie nowej rzeczywistości. Rzuceni na obce ziemie, bez kontaktu ze współziomkami, zwykle z zakazem osiedlania się większych grup w jednym miejscu, do tego skazani na gorsze miejsca zamieszkania niż Polacy, zostali niemal rozbici jako społeczność. We wspomnieniach pojawiają się też pierwsze nieśmiałe próby odbudowywania społeczności Łemkowskiej – pomimo oporu władz Polski ludowej. Wreszcie działania podejmowane po roku 1989, który był istotną cezurą, aczkolwiek obojętność władz powodowała, że sytuacja społeczności nadal była trudna. Z problemami borykało się między innymi Muzeum – jedna z najważniejszych placówek Łemków, którą okresowo zamykano w latach dziewięćdziesiątych z uwagi na brak funduszy.

Relacje te są niezwykle surowe, bez upiększeń. W całości przebija smutek i poczucie osamotnienia. Wyraźnie można wyczuć, że Akcja „Wisła” o tyle odniosła sukces, że w nowej rzeczywistości przesiedleńcy wybierali nową tożsamość i niezwykle trudno do niej wracać. Piszą o bólu powodowanym przez niechęć sąsiadów, gdy dowiadywali się, że są „Ukraińcami”.

Naród czy grupa etniczna?

Marek Koprowski dość konsekwentnie używa w swojej książce wobec Łemków określenia „naród”. Odcina to spekulacje o przynależności tej grupy do narodu ukraińskiego. Daje temu wyraz w ciągłym podkreślaniu niezależności historii Łemków od Ukrainy i w większym stopniu oddaje głos tym, którzy uważają się właśnie za społeczność niezależną. Autorowi trzeba jednak oddać, że pokazuje niejednolitość opinii wewnątrz grupy, oddając głos także tym, którzy uważają się za część narodu ukraińskiego. Podkreśla, że przetrwanie ich, jako grupy, było możliwe dzięki powołanemu w 1956 roku Ukraińskiemu Towarzystwu Społeczno-Kulturalnemu. Łemkowie to grupa, która już wkrótce może ulec zupełnemu zatarciu, ale z drugiej strony podejmowane przez nich działania sugerują, że ma miejsce przejście od statusu grupy etnicznej do narodu. Marek Koprowski dość jednoznacznie daje wyraz tej drugiej tendencji, jak też podkreśla wiarę, że jest to możliwe. Czy tak jednak będzie, pokaże to dopiero czas.

Książka nie jest zatem pełnoprawną monografią o historii Łemków, ale stanowi świetne wprowadzenie do poznania ich dziejów. Jej największą siłą są właśnie żywe i bardzo naturalne relacje ludzi, którzy wiele przeszli. Najbardziej brakowało mi szerszego ukazania bogactwa życia kulturalnego Łemków. To nie tylko wspomniane stowarzyszenia czy „Ruska Bursa”, ale szereg innych organizacji. Przekraczało to jednak już ramy tej pracy. Książkę uważam za interesujący przyczynek do poznania Łemków i ich odrębności. Przez lata byli uprzedmiotowieni, szarpani pomiędzy ukraińskością a polskością. Dziś próbują pozostać po prostu sobą.

Redakcja: Grzegorz Antoszek
Korekta: Sylwia Kłoda
  • TYTUŁ - Łemkowie. Losy zaginionego narodu
  • AUTOR - Marek A. Koprowski
  • WYDAWCA - Replika
  • ROK WYDANIA - 2021
  • LICZBA STRON - 296

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *