Rycząca czterdziestka? Zdecydowanie nie! Susan Green jest poukładaną czterdziestopięcioletnią kobietą, która żyje według napisanego przez siebie samą scenariusza idealnego. Nigdy nawet nie przypuszczała, że w jej życiu w końcu wydarzy się coś, co sprawi, że straci nad nim tak dobrze do tej pory sprawowaną kontrolę.

Ostra babka!

Kobieta-kaktus, co to oznacza? Ostra, twarda babka, która wie, czego chce od życia. Taka właśnie jest Susan, bohaterka książki Sarah Haywood od Wydawnictwa Albatros. Cóż, mając już trochę lat na karku, można wiedzieć, do czego się dąży i Susan doskonale sobie to wszystko obmyśliła. Od lat ma pracę, w której świetnie się sprawdza (choć szefostwo mogłoby ją bardziej doceniać), fajne mieszkanie, którego nie zamieniłaby na żadne inne, oraz odpowiednio zdystansowane relacje z innymi ludźmi. Nie przepada za swoim bratem, dlatego nie przeszkadzają jej nieco chłodne relacje rodzinne i być może również dlatego nigdy nie chciała zakładać swojej własnej. Aby jednak móc mieć, oczywiście od czasu do czasu, przy sobie kogoś, z kim mogłaby wyjść wieczorem do restauracji lub fizycznie się zbliżyć, stworzyła z pewnym mężczyzną układ, który odpowiada obu stronom i nie ma w nim miejsca na żadne silniejsze uczucia.

Susan jest szczęśliwa i niczego nie chciałaby zmieniać. No bo niby po co? Nie wzięła jednak pod uwagę, że los czasami bierze sprawy w swoje własne ręce. Po pierwsze, właśnie zmarła jej matka. Bohaterce ciężko przyznać się przed samą sobą, że bardzo ją to zabolało, a przecież w pewnym sensie była przygotowana na ten cios. Nie była jednak gotowa na konsekwencje, które wiązały się z odejściem matki – wygląda na to, że w swoim testamencie matka bardziej zatroszczyła się o syna, niż o córkę, która obecnie potrzebuje pewnej stabilizacji finansowej. A to wszystko dlatego, że (po drugie) intymny związek z Richardem zaowocował w sposób, którego Susan nigdy nie brała pod uwagę…

Nie taka prosta sprawa

W życiu tak bywa, że przynosi ono nieoczekiwane zmiany szczególnie wtedy, gdy są one nam najbardziej nie na rękę. Każdy radzi sobie z nimi inaczej, ale wszystko zależy od naszej elastyczności. Susan Green zdecydowanie nie należy do osób elastycznych w tej kwestii, dlatego jej przygody są całkiem interesujące. Muszę przyznać, że sięgając po Kaktusa myślałam, że czeka na mnie nieskomplikowana komedia z romansem w tle, w związku z czym przeżyłam lekkie zaskoczenie. Chociaż narracja od samego początku utwierdzała mnie w tym przekonaniu, szybko okazało się, że życie naprawdę nie oszczędza głównej bohaterki. Co prawda, jej przekonania, zachowania i dążenie do życia według pewnych schematów są całkiem zabawne, a czasami dla normalnie patrzącego na świat człowieka wręcz absurdalne, to książka ta porusza całkiem poważne tematy i nie zawsze jest tak śmiesznie, jak się na pozór wydawało.

Susan ma skomplikowane relacje z bratem, a ich zadrażnienia sięgają jeszcze okresu dzieciństwa. Ono samo zresztą nie należało do najłatwiejszych, a bohaterka nie ma z tego czasu jedynie wesołych wspomnień. Masa problemów, w tym także z alkoholem, sprawia, że historia zawarta w Kaktusie nie zawsze jest komedią i trzeba się na to przygotować. Również relacje Susan z innymi ludźmi, nieco przedmiotowe traktowanie Richarda i niedopuszczanie do siebie poważniejszych uczuć oraz emocji to temat dość trudny, choć pozornie opakowany w wesołość i żart. A gdy dodamy do tego również kwestię niechcianego i bardzo późnego macierzyństwa, mamy przed sobą powieść, która dla niektórych czytelników może stać się wyzwaniem.

Interesująca przygoda

Dla mnie lektura Kaktusa była dość dziwnym przeżyciem, nieco innym niż w przypadku pozostałych książek z serii „Mała czarna” od Albatrosa. Przede wszystkim nie mamy tu do czynienia z typową komedią romantyczną i wydaje mi się, że autorka momentami trochę się pogubiła, przez co całość jest czasami nieco przyciężka. Nie oznacza to, że książka mi się nie podobała, przyznaję jednak, że bywało tak, że musiałam przez pewne fragmenty przebrnąć. Niemniej nie żałuję, że to zrobiłam.

Bardzo podoba mi się za to osadzenie w głównej roli dojrzałej kobiety zamiast młodej, ambitnej dziewczyny – to zabieg dość rzadko spotykany i daje zupełnie inną perspektywę. A także zupełnie inne problemy, w których miłość, o dziwo, nie zajmuje pierwszego miejsca. Muszę jednak zdradzić, że i ona się pojawi 😉

Podsumowując, nazywanie Kaktusa komedią jest nieco mylące, ale w żadnym wypadku nie odradzam lektury tej książki. Może się okazać dla Was bardzo interesująca, bo z pewnością nie należy do płytkich historyjek, o których łatwo się zapomina. A gdy już ją przeczytacie, pozostanie oczekiwanie na ekranizację – jak obiecuje wydawca z tyłu okładki, w rolę Susan Green ma się wcielić Reese Witherspoon, więc może filmowo naprawdę wyjdzie z tego fajna komedia 🙂

Redakcja: Grzegorz Antoszek
Korekta: Sylwia Kłoda
  • TYTUŁ - Kaktus
  • TYTUŁ ORYGINALNY - The Cactus
  • AUTOR - Sarah Haywood
  • TŁUMACZ - Anna Dobrzańska
  • WYDAWCA - Albatros
  • ROK WYDANIA - 2021
  • LICZBA STRON - 414

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *