Kategorie
Literatura faktu Recenzje

„Samiec alfa musi odejść” – L. Plank

Błyskotliwa, zaskakująca, wciągająca… Kobiety będą miały szansę zobaczyć, jak patriarchat wpływa na mężczyzn, bo jak na nie same, to już doskonale wiedzą. Panowie będą mieli okazję przekonać się, że feministka potrafi wyjść poza swoją perspektywę i mądrze, ciekawie opowiadać o stereotypowej męskości, odsłaniając jej cienie i blaski.

Intrygująca

Ta książka uzależnia od pierwszych stron. Chce się pochłaniać kolejne rozdziały łapczywie, ale jednocześnie jest w niej tyle ciekawych odkryć, że aby je dobrze sobie ułożyć, warto zwolnić, co, zapewniam Was, bywa nie lada wyzwaniem. Przynajmniej dla mnie było 😉

Czy patriarchat istnieje od zawsze i jest dla ludzkości naturalnym układem? A może go stworzyliśmy i teraz bardziej nam szkodzi, niż pomaga? Czego uczą chłopców często powtarzane slogany typu: „chłopaki nie płaczą”, „nie maż się”, „co ty, baba jesteś?”? Dlaczego powszechnie przypisujemy dziewczynkom większą inteligencję emocjonalną, odmawiając jej jednocześnie chłopcom? Dlaczego mężczyźni częściej niż kobiety popełniają samobójstwa i sięgają po broń? Czy rzeczywiście to panie bardziej lubią się przytulać, a mężczyźni mają tę potrzebę na niższym poziomie?

Ta książka pozwala nam, kobietom, wejść na obce terytorium. Wiemy, jak patriarchat szkodzi nam, i często myślimy, że panowie mają zdecydowanie łatwiej od nas. Wiem, że są kobiety, które odnajdują się w patriarchalnym układzie i na przykład rezygnują całkowicie z życia zawodowego na rzecz rodziny. Mnie zawsze zastanawia tak ryzykowny krok, bo taki krok jest bardzo niebezpieczny. Trudniej odejść, gdy pojawia się przemoc, lub odnaleźć się w życiu, gdy związek, który miał być na zawsze, rozpada się, a ona nie ma ani oszczędności, ani doświadczenia zawodowego…

Pracujące kobiety wciąż zarabiają mniej na tych samych stanowiskach i generalnie mniej, mimo że to my nieustannie podnosimy swoje kwalifikacje i kończymy kolejne studia podyplomowe. Łatwo dostrzec przywileje mężczyzn, ale czy widzimy cenę, którą oni płacą za życie w patriarchacie? Ta książka otwiera oczy i jest jak magnes, nie pozwala się oderwać, naprawdę wciąga 🙂

Toksyczna męskość

Życie mężczyzn to ciągłe zakładanie masek, do tego stopnia, że zastanawiałam się, czy w ogóle wiedzą, co ukrywają przed światem […].  Jak to ujął Ashton Hynes: Wiesz, kiedy już pojmiesz, czym jest toksyczna męskość, to czujesz się jak ten gość z filmów z lat osiemdziesiątych, który dostał okulary pozwalające mu dostrzec wokół siebie potwory, których wcześniej nie zauważał” (s. 96).

Kolejne rozdziały rozkładają te potwory na czynniki pierwsze i wywołują falę współczucia. Mi z każdą stroną tej lektury było żal mężczyzn, bo odkrywałam, co robią im wychowanie i tak zwany proces socjalizacji.

Chłopcy często od najmłodszych lat są odłączeni od swoich uczuć na rzecz „bycia twardym”, co tak naprawdę utrudnia im tworzenie głębokich i szczęśliwych relacji z samymi sobą, ale też z innymi. Mają być silni, samodzielni, dzielni. Rzadko szukają pomocy, gdy jej naprawdę potrzebują, długo potrafią wypierać swoje uczuciowe stany, aż przychodzi moment, gdy wszystkiego jest za dużo…

Według Daniela Colemana, od dekady badającego kwestię samobójstw wśród mężczyzn, związek między społeczną rolą mężczyzny a rosnącą liczbą samobójstw jest niezaprzeczalny. Odkrył, że pragnienie władzy, sukcesu i samodzielności obraca się przeciwko mężczyznom, generując błędne koło cierpienia […]. Im bardziej ktoś identyfikuje się z tradycyjnym modelem, tym bardziej jest bezbronny. W swoich badaniach Coleman doszedł do takiej konkluzji: męskość w bardzo tradycyjnym ujęciu” to czynnik ryzyka”, zwłaszcza dla mężczyzn, którzy nie są w stanie spełnić stawianych im wymagań ze względu na chorobę, niepełnosprawność czy utratę pracy (s. 294-295).

Co może uszczęśliwić mężczyzn?

Jak się pewnie domyślacie, równość płci. Kobieta aktywna zawodowo odciąża mężczyznę, zmniejsza jego stres, na przykład przy różnych zawirowaniach związanych z gospodarką. Nie wiem, czy wiecie, ale „społeczeństwa z niższym poziomem równouprawnienia to zarazem te o najwyższym odsetku męskich samobójstw i że różnica między liczbą kobiet i mężczyzn odbierających sobie życie jest mniejsza w państwach, gdzie jest więcej równości” (s. 297).

Pozwalanie chłopcom na bycie w kontakcie z własnymi uczuciami to kolejny krok na tej drodze. Jako osoba pracująca z małymi dziećmi zapewniam Was, że chłopcy mają dużą wrażliwość i nie widzę, aby była ona mniejsza od tej, którą posiadają dziewczynki. Różnica polega na tym, że społeczeństwo dziewczynkom wzmacnia pewne zachowania i sposoby wyrażania własnych uczuć, a chłopcom blokuje, co często okazuje się dużym ciężarem w ich dorosłym życiu.

Patriarchat ogranicza zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Obie płci ponoszą tu wiele strat i jeśli chcecie się o nich więcej dowiedzieć, to koniecznie sięgnijcie po Samiec alfa musi odejść. Dlaczego patriarchat szkodzi wszystkim. Dla mnie to była bardzo odkrywcza lektura i gorąco polecam ją kobietom i mężczyznom, bo żadna z płci nie jest tu stawiana przeciwko sobie, a autorka pochyla się głęboko nad mężczyznami, wspominając trochę rzecz jasna o kobietach.

To może być świetny prezent dla facetów! W trakcie tej lektury miałam nieustannie jedną myśl. Każdy mężczyzna, aby móc zrozumieć, co patriarchat robi kobietom, powinien sięgnąć po Świat bez kobiet, Agnieszki Graff, a każda kobieta po recenzowaną tu książkę! Zapewniam Was, że to może być ciekawe, bardzo otwierające doświadczenie.

Zdecydowanie polecam! Książka zostanie u mnie na półce, bo jest to naprawdę wyróżniająca się pozycja. Warto zapamiętać nazwisko autorki, ja czekam na jej kolejną pozycję!

Redakcja: Anna Kurek
Korekta: Sylwia Kłoda
  • TYTUŁ - Samiec alfa musi odejść. Dlaczego patriarchat szkodzi wszystkim
  • TYTUŁ ORYGINALNY - For the Love of Men. A New Vision of Mindful Masculinity
  • AUTOR - Liz Plank
  • TŁUMACZ - Martyna Tomczak
  • WYDAWCA - Czarne
  • ROK WYDANIA - 2022
  • LICZBA STRON - 392

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *