Przed Wami książka o kreatywności, myśleniu twórczym, sięganiu po więcej i wychodzeniu ze sztywnych ram. Inspirująca, zachęcająca do zmiany utartych schematów. Jeśli szukacie czegoś pozytywnego, to warto po nią sięgnąć 🙂

Marzenia

Każdy z nas jakieś posiada. Mistrzami w tej kategorii są dzieci, które nie ograniczają się niemożnością i racjonalnością. One pędzą śmiało, sięgają naprawdę daleko, zachwycają nas bezkresem wyobraźni. My, dorośli, z czasem zatracamy jedną z najpiękniejszych ludzkich cech – kreatywność. Dlaczego warto ją w sobie pielęgnować i jak to robić? Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania, sięgnijcie po Dlaczego marzyciele uratują świat, czyli co nauka o mózgu mówi na temat kreatywności.

Autorka książki rozmawia z naukowcami, neurologami oraz przedstawicielami tak zwanych wolnych zawodów. Słucha i dzieli się z nami różnymi sposobami na pielęgnowanie w sobie kreatywności i pasji. Hilde Østby chodzi też na różne zajęcia, korzysta z dostępnych na rynku metod mających na celu rozbudzanie kreatywności. Czy wszystkie warte są swojej ceny? Co można robić niskokosztowo, aby powrócić na ścieżkę dziecięcych marzeń?

Ta książka zachęca do powrotu do własnego dzieciństwa, pełnego tajemnic i zachwytów. Co nas kręciło, gdy byliśmy dziećmi? Co było dla nas źródłem szczęścia? Gdzie nas prowadziła dziecięca fantazja? Dlaczego nuda jest fajna, a systemowa szkoła wciska dzieci w ramy, które ograniczają wolność, radość poznawania i odkrywania świata? Ta książka stawia wiele pytań, ale zapewniam Was, że autorka wnikliwie szuka na nie odpowiedzi, a my mamy okazję towarzyszyć jej w tym procesie.

Nudzę się

Pracuję w edukacji i od lat obserwuję, jak coraz młodsze dzieci (nawet przedszkolaki) mają wypchany grafik dnia od samego rana po późny wieczór. Rodzice w dobrej wierze (nie posądzam ich o złe intencje) zapewniają dzieciom strumień aktywności. Domagają się od nauczycieli, by ich dzieci nigdy nie nudziły się w szkole, a sami dbają o to, by nuda nie pojawiła się w ich pozaszkolnym czasie. Nie wiem jak Was, ale mnie to przeraża.

Zastanawiam się, jak funkcjonuje dziecko, które od rana do wieczora (a często też w weekendy) ma szereg zaplanowanych zajęć. Kiedy te dzieci mają wolny czas? Kiedy mogą się po prostu powałęsać bez celu? Nuda jest super, potrzebna, by odkryć siebie, nawiązać kontakt z tym, co się dzieje w środku:

Jeśli chcecie znaleźć własną indywidualną prawdę, musicie znosić samotność sam na sam ze sobą. Nie możecie być przez cały czas stymulowani. Musicie mieć odwagę przebywać w ciszy (s. 186).

Tę książkę powinien przeczytać każdy rodzic! Nuda jest potrzebna i zróbmy dla niej miejsce w naszym życiu. Nie demonizujmy jej, a raczej odkryjmy ją na nowo, popatrzmy, ile daje nam nudzenie się i pozwólmy nudzić się nie tylko sobie, ale i dzieciom 🙂

Rodzice odnajdą tu też wiele ciekawostek dotyczących systemowej szkoły, która nie wspiera kreatywności, twórczości, swobodnego wyrażania siebie czy dziecięcej ekspresji. Czy cele edukacyjne są konieczne? A oceny naprawdę takie potrzebne? Jako osoba pracująca od lat w alternatywnej edukacji mogę Wam powiedzieć, że dziecięca chęć odkrywania świata jest ogromna i naprawdę ma się nieźle bez ocen 😉 Można odpuścić ciągłą kontrolę i sprawdzić, co się wtedy dzieje. Jeśli potrzebujecie więcej argumentów w tej sprawie, to lektura tej książki będzie dla Was ciekawą podróżą 🙂

Pozytywna

Cieszę się, że na koniec tego niełatwego roku, sięgnęłam po książkę, która zaraża radością. To nie jest lektura w stylu amerykańskiego superoptymizmu, który mnie zawsze nieco przeraża. Podejście „hop do przodu”, „wszystko jest super” i „zrób to natychmiast” to nie moja bajka. Recenzowana tu książka została napisana przez skandynawską autorkę i to czuć na każdej stronie. Jej rady nie są nachalne, nie znajdziecie tu gotowej recepty na rozbudzenie w sobie kreatywności ani listy punktów, które macie realizować każdego dnia, by stać się twórczym. Autorka pokazuje nam raczej mozaikę możliwości i zostawia nam przestrzeń na próbowanie, doświadczanie i wcale-nie-prozaiczne pobycie ze sobą.

Zachwyca mnie okładka i styl autorki. Hilde Østby potrafi o naukowych rzeczach pisać w sposób obrazowy i prosty. Książkę czyta się szybko. Będę bardzo miło wspominać czas spędzony z Dlaczego marzyciele uratują świat. Zamykam nią swój czytelniczy rok, a Was zachęcam, by otworzyć nią kolejny 🙂

Redakcja: Sylwia Kłoda
Korekta:
  • TYTUŁ - Dlaczego marzyciele uratują świat, czyli co nauka o mózgu mówi na temat kreatywności
  • TYTUŁ ORYGINALNY - Kreatvitet
  • AUTOR - Hilde Østby
  • TŁUMACZ - Milena Skoczko-Nakielska
  • WYDAWCA - Marginesy
  • ROK WYDANIA - 2022
  • LICZBA STRON - 336

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *