Wszechświat nas otacza i oddziałuje na nas, chociaż na co dzień nie czujemy potężnych sił działających w nim. W zasadzie nawet nie myślimy o nim, gdy w słoneczny dzień spojrzymy na niebo w poszukiwaniu chmur. A on nieprzerwanie tam jest. I tak jak wszystko, ma on swój początek i koniec i rządzi się pewnymi prawami. A oto książka Michaela Dine’a, która próbuje go opisać.

10, 9, 8…

Od czego można zacząć wprowadzanie czytelnika w temat praw rządzących Wszechświatem? Od podstawowej wiedzy szkolnej, czyli od zasad dynamiki i powszechnego prawa ciążenia. Bierzemy je pod uwagę, gdy planujemy coś zrobić, czynimy to instynktownie, ale stosunkowo rzadko zastanawiamy się nad zasadami dynamiki czy grawitacją w kategoriach naukowych. Ot, są, to są.

Poziom złożoności zagadnień poruszanych przez Dine’a rośnie z każdą stroną. Przedstawione prawa i zasady są rozbudowywane. Wszystko to wykładane jest bez powoływania się na skomplikowane wzory i wyliczenia, przez co czyta się nawet płynnie. Poruszanie tematów ślepych zaułków, w jakie zabrnęliśmy w nauce, dorzuca dużo materiału do przyswojenia, aczkolwiek to właśnie one pozwoliły zrozumieć naturę błędów popełnianych przez tych, którzy wjechali na ślepy tor, wnosząc przez to do dzisiejszej nauki bardzo wiele. 

7, 6, 5…

Treść biegła, ja czytałem, coś zostawało w pamięci, strony mijały i czułem, że przeżywam kolejne wstrząsy poznawcze. W jednej chwili autor przedstawia czytelnikom naturę światła – pokazuje, ile czasu mija i jaką odległość pokonuje światło z odległych galaktyk – by zaraz zacząć zgłębiać części składowe atomów. Tak, to, co widzimy na rozgwieżdżonym niebie przez teleskopy, to światła sprzed milionów lat. Z tej makroskali autor przechodzi dość nagle do mikroskali, na poziom atomów, elektronów, protonów, neutronów, a potem kwarków, cząstek Higgsa i innych znacznie drobniejszych elementów. Autor przedstawia, jak wyglądał początek Wszechświata, co spowodowało, że zmienił się oraz prognozy co do jego końca. 

Każdy nowy element układanki wpisywał się w nadrzędny cel tej książki, czyli zapoznanie czytelnika z teorią, która ma wyjaśniać wszystko: teorią strun. Michael Dine jest jej zwolennikiem i propagatorem. To ona ma być uniwersalnym, stojącym ponad wszystkim prawem, którym można wyjaśnić absolutnie wszystko – być zasadą, którą żyje Wszechświat. Teoria strun jest tytułową drogą do Wszechświata. Drogą do jego zrozumienia. Sama teoria jest odjechana i wciąż w trakcie zgłębiania, więc obecnie wciąż nie wiadomo, czy będzie przełomowym odkryciem, za które przyznana zostanie nagroda Nobla, czy może ślepym zaułkiem nauki.

Za to wywołała u mnie kryzys poznawczy (kolejny). Na tym etapie lektury Drogi do Wszechświata miałem same wątpliwości i byłem pełen sceptycyzmu co do pozytywnych wibracji autora. Teoria strun bazuje na abstrakcyjnych założeniach. To jak układanie skomplikowanego sudoku. W którymś momencie na podstawie posiadanych informacji dokonuje się założenia, że tak a tak będzie dobrze, że tak uda się rozwiązać problem, a potem patrzy, czy układanka wychodzi prawidłowo. W tej książce założeń wychodzących z obliczeń jest bardzo dużo, ale przy całej znajomości historii odkryć, poleganie przy budowie teorii na tym, czego nie da się przy obecnym stanie techniki udowodnić tak jak grawitacji czy wyporności, to dla mnie już za dużo. Podtytuł książki jest tu jak najbardziej aktualny: to podróż na skraj rzeczywistości.

Kopernik wstrzymaj Ziemię! Wysiadam!

Rozumiem, czemu autor zdecydował się na wyłożenie ogromnej ilości teorii, nim przedstawił teorię strun. Mimo wątpliwości, jakie we mnie zasiał Dine, mogłem zapoznać się z teorią, która ma szansę zmienić nasze wyobrażenie o Wszechświecie, którego jesteśmy częścią. Wystarczy teoretycznie założyć istnienie nienaturalnej dla człowieka czterowymiarowości. Tym zajmuje się ledwie garstka ludzi na całym świecie. Czas pokaże, jak zestarzeje się treść książki Dine’a. Będzie popularnonaukową legendą? A może makulaturą, o której świat zapomni?

Redakcja: Grzegorz Antoszek
Korekta: Sylwia Kłoda
  • TYTUŁ - Droga do Wszechświata. Podróż na skraj rzeczywistości
  • TYTUŁ ORYGINALNY - This Way to the Universe. A theoretical Physicist’s Journey to the Edge of Reality
  • AUTOR - Michael Dine
  • TŁUMACZ - Urszula i Mariusz Seweryńscy
  • WYDAWCA - Prószyński i S-ka
  • ROK WYDANIA - 2022
  • LICZBA STRON - 392

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *