Można wymienić kilka miejsc na mapie świata, gdzie armie regularnie toczyły bitwy. Jednym z nich są Ardeny. Po dwóch razach aż trudno mi uwierzyć, że trzecie uderzenie w tym samym miejscu dało dobry rezultat, przynajmniej początkowo. Trzeci raz zaczął się w grudniu 1944 roku, jak zwykle niemieckim atakiem, który zaskoczył swoją siłą i… miejscem wykonania. Jak zwykle.

Znany autor

Antony Beevor jest brytyjskim historykiem, który napisał szereg prac dotyczących okresu międzywojennego i II wojny światowej. Nie tak dawno trafiła do mnie inna pozycja tego autora, Walka o Hiszpanię 1936–1939. W porównaniu do niej Ardeny 1944 są napisane zgoła inaczej.

Przede wszystkim zmieniła się konstrukcja książki. W obszernym i dość nudnym wstępie Beevor tłumaczy tło polityczno-wojskowe niemieckiej ofensywy. Klasycznie dla mnie stwierdzam, że jest to konieczne dla czytelników, szczególnie jeśli o walkach w Ardenach nie wiedzą za dużo albo zgoła nic. Myślę, że to lepszy sposób poznania niesnasek wewnętrznych między zachodnimi aliantami niż próby dedukcji nieobeznanego czytelnika, skąd brały się te animozje i jak wpływały na nie cechy charakterów dowódców amerykańskich, brytyjskich czy francuskich, tudzież zmuszanie nowych w temacie do czytania kolejnych grubych tomów poświęconych zmaganiom ardeńskim.

Wacht am Rhein

Właściwa część książki to jedna, spójna opowieść, która prowadzi czytelnika dzień po dniu po działaniach poszczególnych oddziałów na różnych odcinkach ardeńskiej ofensywy. Suche fakty przeplatane są anegdotami i cytatami z obu stron barykady. Sporo miejsca poświęcone jest cywilom, pobocznym ofiarom tych morderczych działań – ci wycierpieli dużo, i to od obu stron konfliktu. Przeczytamy i o niemieckich zbrodniach na jeńcach i cywilach, i o amerykańskiej zemście za masakrę w Malmedy. Duży plus daję więc za niewybielanie żadnej ze stron.

Akcja książki zwalnia zaraz po 1 stycznia 1945 roku i zmasowanym ataku Luftwaffe w operacji Bodenplatte. Akcja książki zmienia oś narracji z działań wojennych na rzecz konfliktów wewnętrznych aliantów i dalszych ataków sił Hitlera mających odwrócić sytuację na froncie zachodnim. I tak jak oczywisty był już wynik wojny, tak kończy się książka – niezbyt spektakularnie, ale dosadnym podsumowaniem. Autor poświęca także sporo miejsca stanowi fizycznemu i psychicznemu żołnierzy, z naciskiem na PTSD, który stał się udziałem wielu weteranów.

In plus dla książki zaliczam liczne mapy oraz listę jednostek biorących udział w działaniach bojowych wraz z ich przyporządkowaniem do związków taktycznych i operacyjnych. Znacząco ułatwia to odnalezienie się w terenie i szkicowanie szlaków bojowych poszczególnych oddziałów.

Ozdoba półki

Książka w twardej oprawie z obwolutą ładnie prezentuje się na półce i współtworzy grzbietem spójną całość z pozostałymi książkami z tej serii wydanymi przez Wydawnictwo Znak Horyzont. Z drugiej strony zdecydowanie nie chciałbym wozić tej cegły w plecaku na wakacje, więc jestem szczęśliwy, że oprócz wydania papierowego zdecydowano się na wydanie e-booka.

Redakcja: Grzegorz Antoszek
Korekta: Anna Kurek
  • TYTUŁ - Ardeny 1944
  • TYTUŁ ORYGINALNY - Ardennes 1944. Hitler’s Last Gamble
  • AUTOR - Antony Beevor
  • TŁUMACZ - Andrzej Goździkowski
  • WYDAWCA - Znak Horyzont
  • ROK WYDANIA - 2023
  • LICZBA STRON - 560

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *