Kategorie
Horrory Recenzje Thrillery

„Głowa pełna duchów” – P. Tremblay

Mroczna, mrożąca krew w żyłach historia rodziny, która boryka się z niewyobrażalnym dramatem. Czy nastoletnia Marjorie zmaga się ze schizofrenią, a może stała się ofiarą piekielnego bytu, który opętał jej ciało i pragnie odebrać duszę? 

Chore reality show

Minęło piętnaście lat od momentu, gdy zasiadający przed telewizorami widzowie mieli okazję oglądać oryginalne reality show Opętanie. Kontrowersyjny program ukazywał losy rodziny Barretów, a przede wszystkim kilkunastoletniej Marjorie, która przejawiała wszelkie symptomy nawiedzenia przez złego demona. Zmagający się z problemami finansowymi rodzice dziewczyny, wycieńczeni przez niekończące się wizyty u lekarzy, którzy nie byli w stanie jej pomóc, zdecydowali się na odważny krok, szukając pomocy w mediach. Producenci nie mogli przegapić szansy stworzenia programu o prawdziwym opętaniu i egzorcyzmach, tworząc tym samym miejską legendę, która utrwaliła nazwisko Barretów w pamięci widzów.

Po wielu latach, gdy losy Marjorie i jej rodziny przeszły już do historii telewizji, bestsellerowa pisarka postanawia napisać na ich temat książkę. Pomocy udziela jej młodsza siostra Marjorie, Merry, która była świadkiem ówczesnych wydarzeń w wieku zaledwie ośmiu lat. Ujawnia ona prawdziwe oblicze zarówno swoich rodziców, jak i chorej siostry, sama mierząc się z trudami zrozumienia tego, co stało się z Marjorie. Historia zawarta w Głowie pełnej duchów to właśnie opowieść Merry i tego, co zapamiętała z długich tygodni, które dla Barretów były prawdziwą torturą.

Idealne połączenie

Książka Trembleya jest inna niż wszystkie horrory, jakie do tej pory czytałam. Chociaż motyw choroba psychiczna vs opętanie jest standardem wśród tego typu historii, tutaj widać ogromne zmagania ludzi, którzy chcą i muszą pomóc cierpiącemu członkowi swojej rodziny. Autor gra czytelnikom na emocjach, wzbudza wątpliwości i miesza w głowach, i to w taki sposób, że niemal do samego końca trudno stwierdzić, gdzie leży przyczyna problemów Marjorie. Mamy tu więc rewelacyjny mix horroru i thrillera psychologicznego, który momentami naprawdę zapiera dech w piersiach.

Jest też strach, cała masa strachu. Autor nie przebiera w środkach i, sięgając do klasyki horroru oraz czerpiąc ewidentną inspirację z wielu popularnych filmowych scen, tworzy coś, co jest jednocześnie znane, jak i zupełnie nowe. Znane motywy opętania nabierają tu świeżości i wciąż przerażają, pobudzając wyobraźnię czytelnika, któremu niektóre ze scen wręcz stają przed oczami. Szczególnie przerażające są tu nawiązania do Egzorcysty, który nieodmiennie jest jednym z najstraszniejszych horrorów w historii kina.

Śledząc losy Marjorie i jej rodziny, naprawdę ciężko jest nie odczuwać grozy. Wydaje mi się, że jednym z głównych powodów jest przedstawienie całej historii z perspektywy dziecka, które w momencie, gdy te wydarzenia miały miejsce, niewiele z tego wszystkiego rozumiało. Wiele momentów w książce jest tym straszniejszych, że panuje tu napięta atmosfera, która zaczyna otaczać coraz trudniejsze relacje pomiędzy siostrami. Merry uwielbia Marjorie, daje więc sobą manipulować, a na pozór drobne i błahe „straszaki” stają się znacznie bardziej przerażające, gdy opisuje je ośmiolatka.

Psychologiczna gra

Jest coś klaustrofobicznego w całej tej opowieści. Merry stara się zrozumieć całą sytuację, jednocześnie za wszelką cenę chcąc odzyskać dawną siostrę. W związku z tym trudno jest się jej oderwać od wszystkiego, co się wokół niej dzieje i wciąż daje się wciągać w samo centrum wydarzeń, przez co cierpi jej młoda psychika.

Gdy Merry jest już dorosłą kobietą i udziela wywiadu, który ma posłużyć jako podstawa do książki, następuje dziwna konfrontacja pomiędzy nieco wyblakłymi wspomnieniami a tym, co pokazywała telewizja. Ponieważ Merry była zaledwie dzieckiem, gdy jej rodzinę dotknęła tragedia, dziewczyna wielokrotnie oglądała reality show, w którym wystąpili, a to, co w nim zobaczyła, wypełniło luki w pamięci. Z tego względu czytelnik wciąż zadaje sobie pytanie, czy to, co opisuje bohaterka jest w stu procentach zgodne z prawdą, a może jest to w pewien sposób wypaczony obraz rzeczywistości.

Głowa pełna duchów jest w pewnym sensie książką dość trudną i nie mam tu na myśli faktu, że jest po prostu straszna. Autor powieści gra nam na emocjach, bawi się z nami w kotka i myszkę i wciąż nakręca wyobraźnię. To psychologiczne zagrywki, które robią ogromne wrażenie i tworzą szokującą oraz mrożącą krew w żyłach całość. Wszystkim fanom horroru i mocnych thrillerów zdecydowanie polecam tę książkę – możecie być pewni, że nie przejdziecie obok niej obojętnie!

Ze spaniem też możecie mieć pewne kłopoty 😉

Redakcja: Sylwia Kłoda
Korekta: Anna Kurek
  • TYTUŁ - Głowa pełna duchów
  • TYTUŁ ORYGINALNY - A Head Full of Ghosts
  • AUTOR - Paul Tremblay
  • TŁUMACZ - Marcin Kiszela
  • WYDAWCA - Papierowy Księżyc
  • ROK WYDANIA - 2021
  • LICZBA STRON - 374

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *