Zakazana i cenzurowana powieść, która była prawdziwym dwudziestowiecznym arcydziełem, trafiła w ręce polskich czytelników. Czy ma tę samą moc, co kiedyś?

Jeżeli zaintrygował was lead i czytacie dalej, to znaczy, że kręcą Was słowa „cenzura” i „zakazany”. Nie martwcie się, to całkiem normalne – żyjemy w takich czasach, że trudno nas zszokować, a kiedyś było przecież inaczej i książki, które trafiały na listę zakazanych, dziś kuszą swoją dawną tajemnicą. Podobnie było w przypadku Zaułka koszmarów, książki, która kiedyś była prawdziwą kontrowersją. Jak jednak sprawdza się dziś? Czy ma szansę kogokolwiek zszokować?

Kanciarz pełną gębą

Głównym bohaterem książki jest Stan Carlisle, młody kuglarz, który zaczepił się w wędrownej trupie i rozpoczyna swoją karierę kanciarza. Podpatruje u starszych kolegów i koleżanek sztuczki, szybko się uczy i gdy dostrzega, że naprawdę ma talent, postanawia nie zmarnować go na byle jakim jarmarku. Jego ambicje sięgają wysoko – Stan marzy o tym, żeby zostać bogaty i sławny, nie ma jednak na to szans, jeżeli nie postawi wszystkiego na jedną kartę. Z jarmarcznego kuglarza staje się więc z czasem mentalistą, a następnie spirytystą, który oszukuje coraz to bogatszych ludzi, wmawiając im, że ma kontakt z nadprzyrodzonymi mocami i „udostępnia” im możliwość kontaktu z zaświatami…

Z czasem Stan przekona się jednak, że wszystko ma swoje granice i jeżeli będzie dalej przeciągać strunę, czeka go brutalny upadek. Czy będzie w stanie temu przeciwdziałać?

Mroczna strona ludzkiej natury

Zaułek koszmarów to książka intrygująca i rzeczywiście trochę dziwaczna. Wzbudza spore zainteresowanie, chociaż rozkręca się dość powoli i muszę przyznać, że początkowo miałam z nią spore problemy. Zajęło mi trochę czasu, zanim wkręciłam się w fabułę i poczułam, że naprawdę interesuje mnie to, co wydarzy się dalej. Dawałam tej książce szansę i cieszę się, że tak się stało, że nie zrezygnowałam, bo koniec końców było warto.

Nie zmienia to jednak faktu, że dla mnie, jako współczesnego czytelnika, powieść ta była niejakim zawodem. Może dlatego, że miałam co do niej bardzo duże oczekiwania? A może po prostu dlatego, że tak jak napisałam wcześniej, dziś znacznie trudniej nas zszokować? Owszem, książka ta jest mroczna, a bezwzględność głównego bohatera, która rośnie z każdym jego kolejnym sukcesem zdumiewająca, ale cały czas brakowało mi tego czegoś. Przekroczenia kolejnej granicy? Być może, chociaż jestem pewna, że gdy powieść ta się ukazywała, nie było wcale takiej potrzeby.

Gresham, co trzeba zdecydowanie przyznać, w doskonały sposób obnaża ludzką naturę oraz nasze nieustające pragnienie, by mieć więcej i więcej. Głód sukcesów, sławy i pieniędzy potrafi być zaślepiający i niszczący, może miażdżyć nie tylko nasze otoczenie, ale także nas samych. I to jest chyba właśnie najbardziej przerażające w tej książce – mrok, który ludzie noszą w swoich duszach ma ogromną moc, jeżeli pozwolimy mu się uwolnić.

Drugie dno

Koniec końców cieszę się, że Zaułek koszmarów wpadł w moje ręce. Po pierwsze pretenduje w jakiś sposób do roli klasyków, po drugie zaś jest książką interesującą i wartościową, jeżeli spojrzy się na nią pod odpowiednim kątem. Jeżeli zdecydujecie się ją przeczytać, warto jednak odłożyć na bok naszą perspektywę i oczekiwania jako współczesnych czytelników – jeżeli szukacie czegoś naprawdę szokującego, obawiam się, że możecie być nieco zawiedzeni. Takie mamy czasy, niestety.

Jeśli jednak podejdziecie do tej pozycji poważnie i sięgniecie głębiej, by właściwie odczytać jej sens, z pewnością wyniesiecie z lektury ważną lekcję, która zostanie z Wami na dłużej. Nie bowiem fabuła, a to, co zapisane jest pomiędzy wierszami, czyni tę książkę wyjątkową.

Na sam koniec muszę, po prostu muszę pochwalić Wydawnictwo Mova za przepiękną okładkę oraz dodatek w postaci kart tarota. Właśnie takie dbanie o szczegóły kradnie serce recenzenta <3

Redakcja i korekta: Anna Kurek
  • TYTUŁ - Zaułek koszmarów
  • TYTUŁ ORYGINALNY - Nightmare Alley
  • AUTOR - William Lindsay Gresham
  • TŁUMACZ - Ryszard Oślizło
  • WYDAWCA - Wydawnictwo Mova
  • ROK WYDANIA - 2022
  • LICZBA STRON - 400

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *